Książki dla dwulatka i trzylatka | Biblioteczka Malucha

Bądźmy w kontakcie

Książki z okienkami, dziurkami, elementami do przesuwania i inne typu „aktywizujące” to świetna propozycja na prezent na dzień dziecka i nie tylko dla roczniaka, dwulatka i trzylatka. 

Aktualnie te książeczki aktywizujące to są jedne z ulubionych zabawek mojej Mijeńki i śmiem twierdzić, że niemal każdy inny +/- dwulatek podzieli to zainteresowanie. Wiem też, że jedną z rzeczy, których szukacie na moim blogu najczęściej są właśnie inspiracje zabawkowo-książkowo-gadżetowe, a że zbliża się Dzień Dziecka, to przygotowałam dla Was na maj kilka nowych wpisów w tej tematyce.

Cykl #WikilistkowyDzieńDziecka2018 rozpoczynają dziś książki dla dwulatka, trzylatka (i czasem dla roczniaka) – najciekawsze propozycje z naszej biblioteczki dla dzieci od kilku miesięcy do ok. 3-4 lat, choć obstawiam, że grupa wiekowa 12 – 36 miesięcy będzie nimi najbardziej zainteresowana.

Z BIBLIOTECZKI DWULATKI – JAKIE KSIĄŻKI LUBI MIA?

Książki dla dwulatka – aktywizujące, zachęcające do wspólnej zabawy

Tytuły nad zdjęciami to linki, które przeniosą Was do sklepów, gdzie możecie kupić daną propozycję : ) 

Pociągnij i przesuń – wyd. Olesiejuk 

Od tych książeczek, a konkretnie od „Dnia w szkole”, który Miśka dostała na 2 urodzinki, rozpoczęła się nasza przygoda z aktywizującymi książeczkami. Dość szybko dokupiłąm jej jeszcze Dzień ze zwierzakami, a potem poszło z górki. Bardzo twarde strony, książeczki „dziecioodporne” : )

Dzień w szkole TUTAJ 

Dzień ze zwierzakami TUTAJ  

Akademia Mądrego Dziecka Pierwsze Słowa 

Kolejna świetna seria, w której maluch może sobie otworzyć szafę, zobaczyć co gotuje się w garnku, podziobać kurką ziarna i szukać zwierzątek w stoku siana. Zamówiłam od razu 2 z serii i planuję dokupić kolejne.

 

Jakie to słowo? 

To książeczka, w której trzeba dopasować obrazek + słowo do kontekstu danej strony albo w odpowiedzi na pytanie. Poza możliwością kręcenia kółkiem, zmiany obrazków i poznawania nowego słownictwa, oswaja malucha także z czytaniem globalnym (nazwy słów pod obrazkami) oraz kojarzeniem faktów.

Otwórz okienko – KSZTAŁTY 

Książka upolowana przeze mnie zupełnie nieplanowanie w Biedronce i – jak większość tu dostępnych – gdybym jej nie zobaczyła w środku, online pewnie nie wrzuciłabym do koszyka. Okładka bowiem nie zdradza tego, jak fajne rzeczy znajdziemy w środku, bo nie jest to żadna klasyczna nauka o kształtach. Mamy okienka, gdzie pod różnymi kształtami chowają się zwierzątka albo prezenty, mamy takie, które pokazują jak np. z dwóch kwadratów tworzy się prostokąt, a także później – wstęp do liczenia. Świetna, progresywna książeczka, która rośnie razem z dzieckiem!

„Zabawa w oczka”

Jedna z niewielu książek z kultowej serii, którą faktycznie pokochało moje dziecko. Robienie „akuku” jako co chwila inne stworzenie to przednia zabawa dla dwulatki 😉

Popatrz i dopasuj – Zwierzęta 

Książeczka z puzzlami konturowymi, które trzeba dopasować do konkretnej planszy ze środka. Zarówno strony jak i puzzle są bardzo grube, więc raczej nie ma ryzyka, że maluch je powygina. W serii dostępne są też inne tematy – pojazdy, straż pożarna, liczby, kolory …

„Pucio mówi pierwsze słowa”  &  „Pucio uczy się mówić” 

Kultowa seria logopedyczna z Puciem, to co prawda niby nie jest typowa książeczka aktywizująca, ale kiedy zamiast czytania damy ją dziecku, żeby ją opowiedziało, za każdym razem ogląda ją i opowiada w inny sposób, co wg mnie jest ogromną zaletą. „Pucio uczy się mówić” Mijeńka dostała chyba na 2 urodzinki i już pierwszego dnia Miśka opanowała kilka nowych zwrotów naśladując dźwięki, a drugą część „Pucio mówi pierwsze słowa” daliśmy jej kilka tygodni temu, kiedy swobodnie zaczęła powtarzać nowe słówka. Trzecią część „Pucio i ćwiczenia z mówienia” dostanie zapewne za kilka kolejnych tygodni, bo już słyszałam o niej świetne opinie.

„Kicia Kocia” – seria

Kicia Kocia ląduje dziś pomiędzy książeczkami aktywizującymi, a tymi ciekawymi, zwykłymi kartonowymi dla maluchów. Dlaczego? Otóż moim zdaniem Kicię Kocię i Nunusia można albo kochać albo znienawidzić, ale warto choć jedną kupić na próbę. Ja kupiłam i czytanie książeczki z tymi postaciami w roli głównej wygląda u nas podobnie jak z Puciem – za każdym razem inaczej. ALE – dlaczego aktywizująca? Otóż dosłownie kilka dni temu odkryłam, że dostępna jest nowa wersja Kicia Kocia i Nunuś – Gdzie jest Szczurek? i jest to KSIĄŻECZKA Z OKIENKAMI!!! Na naszą już czekam, więc na pewno pokażę Wam ją na stories.

Książki dla dwulatków – edukacyjne, nauka pierwszych słówek i sytuacji

100 pierwszych słówek – Kapitan Nauka 

To już seria klasycznych całokartonowych książeczek do nauki słówek, ale to co totalnie mnie w niej urzekło to przepiękne ilustracje oraz nadal zachowana możliwość zabawy (dziecko może szukać na planszach konkretnych przedmiotów z drugiej strony). Do tego książeczka z pojazdami opisuje także różne części różnych maszyn służących do przemieszczania, a w wersja ze zwierzątkami jest podzielona na „obszary występowania” i przypomniała mi o istnieniu nazw zwierząt, których dawno zapomniałam ; )

Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim pójdziesz do szkoły

Całokartonowa (!) duża książeczka o mylącym tytule, bowiem online patrzyłam na nią wiele razy i jakoś wydawała mi się nieciekawa, aż do dnia, gdy podczas zakupów natknęłam się na nią i mogłam zobaczyć w środku. A tam – cały kalejdoskop słownictwa, obrazków i sytuacji, które powinien ogarniać przedszkolak + pierwsze próby podejścia do liczenia, kolorów, kształtów czy oswojenia z alfabetem. Uważam, że to naprawdę genialnie wydane 20 zł!

Obrazki dla maluchów  wyd. Olesiejuk 

Tę serię pokochałam już kiedy Wiki była malutka. W trafny sposób opisuje i pokazuje codzienne sytuacje, przedmioty i czynności dotyczące malucha, co sprawia, że łatwiej jest mu kojarzyć fakty. Mamy na półce kilka książeczek z tej serii, ale ulubione to zdecydowanie : Nazywam świat i Dzień malucha, choć w serii znajdziesz kilkanaście innych ciekawych tytułów.

Krok po kroku – seria dla maluszka 

Całokartonowe książeczki, które w formie wesołych rymowanek pozwalają oswoić się maluchami z nowymi czynnościami albo przełomowymi momentami (np. porzucenie smoczka, korzystanie z nocnika, zasypianie czy mycie ząbków)

Jestem pewna, że każda z tych książeczek, z tymi ruchomymi i Puciem na czele, ucieszy obdarowanego dwulatka, a biorąc pod uwagę fakt, że większość z nich kosztuje mniej niż 20 zł, to jest to naprawdę fajna alternatywa dla „pluszaczka i czekoladki” nie tylko, kiedy robicie prezent własnym dzieciom, ale także, gdy wpadacie w odwiedziny do dzieciatych znajomych.

Sama stosuję taką taktykę, że kiedy zamawiam książeczki online (jest dużo taniej, tu linkowałam Wam np. tanią książkę), to dorzucam czasem coś właśnie z myślą o prezentach. Podobnie robię, gdy trafiam np. na poświąteczne wyprzedaże zabawek w śmiesznych cenach – te 10 zł podczas większych zakupów zazwyczaj mnie nie zbawi, a dzięki temu odwiedzając takiego malucha, daję mu uśmiech i kilka godzin fajnej zabawy zamiast zwiększenia perspektywy rozwoju próchnicy ; )

Aktualnie u nas na topie

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close