Toruń z dziećmi – co zobaczyć, gdzie jeść, gdzie spać

Bądźmy w kontakcie

Toruń to miasto, które przez kilka lat było naszym domem, ale tak naprawdę – nigdy dotąd nie patrzyliśmy na nie jak na atrakcję turystyczną. Wyprowadzaliśmy się, gdy Wiki miała 2 latka i w moim odczuciu była jeszcze za mała na poznawanie – dość jednak historycznych – atrakcji miasta.

Jesienią przy okazji cyklicznej akcji „Toruń za pół ceny”, stwierdziłam, że czas najwyższy odwiedzić wreszcie nasze stare ukochane miasto i poodkrywać je turystycznie. 50 % ceny to bowiem świetna okazja, żeby sprawdzić, czy pięciolatce podpasują już tego typu atrakcje – trochę jednak zakrawające o historię i muzea. Zrobiłam więc porządny research, co ciekawego moglibyśmy zobaczyć, a także gdzie warto zjeść i gdzie można by było nocować. Przy okazji spacerów po starówce odwiedziliśmy też stare ulubione miejsca, a więc we wpisie znajdziecie też „smaczki” w formie poleceń niepozornych miejsc, znanych tylko „lokalsom”. Przyda się, zwłaszcza, że 20-22 kwietnia 2018 rusza kolejna edycja akcji Toruń za pół ceny!

TORUŃ – ATRAKCJE DLA DZIECI, KTÓRE SPRAWDZILIŚMY

Dom Legend Toruńskich

Dom Legend Toruńskich, czyli historyczne opowieści przekazywane w formie interaktywnego „teatrzyku”. Osoby opowiadające legendy włączają uczestników w aktywny udział w przedstawieniu. Uśmiałam się do łez, a moja 5-latka z zaciekawieniem słuchała. Choć całość przedstawiana jest w staropolskim języku, co może być dość trudne do zrozumienia dla kilkulatka, to naprawdę warto zacząć przygodę z historią od takiej wersji połączonej z zabawą.

Przedstawienie trwa ok. 40 minut, zaczyna się o każdej pełnej godzinie pomiędzy 10 a 17-tą. Za bilety wstępu (2 x osoba dorosła, 5-latka i 2-latka) zapłaciliśmy w ramach akcji 16,75 zł, czyli normalna cena to 33,50 zł.

Planetarium w Toruniu

Osobiście uwielbiam Planetarium i na pewno zaliczę wszystkie możliwe pokazy. Póki co z Wiktorią byłam dwukrotnie. Za pierwszym razem, gdy miała 4 latka zabrałam ją na seans „Cudowna podróż” – mnie osobiście podobało się bardzo, ale Mała bała się momentów imitujących latanie w kosmosie, więc myślę, że to seans albo dla odważniejszych dzieci albo zwyczajnie dla tych troszkę starszych. Tym razem akurat czasowo pasował nam „Astropies Łajka” i w sumie dobrze się stało, bo okazało się to dużo bardziej „lajtową” wersją podróży w kosmosie, w związku z czym spokojnie polecam Wam ją już dla 3-letnich albo młodszych dzieci.
Do planetarium w ogóle warto pójść, nawet jeśli macie zapłacić normalną cenę za wejście. Przeżycia są niezapomniane i dla mnie to od teraz chyba będzie obowiązkowy punkt podczas wizyt w piernikowym mieście.

Z informacji organizacyjnych :

  • bez problemu wejdziecie na seans z młodszym maluszkiem; za Mię (niecałe 2 lata) nie płaciliśmy – po prostu siedziała u nas na kolanach
  • bilety można kupić bezpośrednio w kasach przed seansem, ale jeśli będziecie odwiedzać Toruń w tygodniu, to liczcie się, że czasem przychodzą przedszkola/szkoły i może nie być miejsc, dlatego dobrze zarezerwować wcześniej miejsca NA STRONIE
  • Za wejście zapłaciliśmy 17 zł, czyli normalna cena dla rodziny takiej jak nasza to 34 zł.

Piernikarnia Mistrza Bogumiła i warsztaty pieczenia pierników dekoracyjnych

To był wyczekany przez Wiki punkt na liście atrakcji i to właśnie głównie ze względu na piernikarnię zdecydowaliśmy się na wyjazd. Warsztaty odbywają się w sali z surowymi cegłami na ścianach, mamy przygaszone światła i zapalone świece, a w powietrzu roznosi się zapach korzennych przypraw i skórki pomarańczy. Od Pani Piernikarki (w średniowiecznym stroju) dowiecie się o tym, z czego składało się najbardziej tradycyjne ciasto na pierniki i dlaczego akurat z tych składników. Poznacie historię Mistrza Bogumiła i kształtu toruńskich pierników – Katarzynek, dowiecie się dlaczego w średniowieczu gałkę muszkatołową noszono pod pachą i tworzono jej drewniane podróbki, a także dlaczego kiedyś pierniki były towarem tak luksusowym.

Bardzo ciekawą w mojej opinii częścią było także sensoryczne poznawanie 9 przypraw korzennych dodawanych do piernikowego ciasta. Pani Piernikarka opowiadała o każdym z nich, pokazywała zdjęcie świeżego produktu w naturalnym środowisku, mówiła o właściwościach danego składnika, a w międzyczasie puszczała w obieg miseczkę wypełnioną owym składnikiem  – dzięki temu moja córka dziś mogła podotykać i powąchać nie tylko cynamonu, imbiru, czy goździków, które zna z naszej kuchni, ale także zielonego kardamonu, anyżu czy specjalnej odmiany pieprzu. Myślę, że piernikarnia to kolejny po planetarium obowiązkowy punkt na mapie Torunia, który warto odwiedzić.

W planach było jeszcze porównanie tych warsztatów w piernikarni z atrakcjami z Żywego Muzeum Piernika, ale niestety w tym drugim nie było już miejsc na dzień, gdy my byliśmy w Toruniu, więc dopisujemy do listy miejsc na inny weekend.

Za wstęp w ramach akcji zapłaciłam 25 zł, ale to dlatego, że wykupiłam też miejsce dla Mijeńki, aby i ona mogła zrobić swojego piernika. Normalnie mogłaby wejść za darmo (i tak większość dziś przespała ;)) Normalne ceny biletów znajdziesz na stronie internetowej, rezerwowałam mailowo, po czym potwierdziłam rezerwację mailem, dostałam numer konta i opłacałam wstęp przelewem (wysyłałam potwierdzenie)

TORUŃ – ATRAKCJE DLA DZIECI, KTÓRE RÓWNIEŻ WARTO ODWIEDZIĆ

fot. ze strony Booking.com

Teatr Baj Pomorski – chyba najpiękniejszy teatr dla dzieci w Polsce. Z zewnątrz wygląda jak ogromna komoda, jest też na nim ogromny, piękny zegar z kukułką, który zachwyca mnie za każdym razem, gdy na niego spojrzę. Mamy ostatnio pecha, bo nigdy termin wyjazdu nie chce nam się zgrać z jakimś fajnym przedstawieniem, ale już kolejny wyjazd chcemy zaplanować właśnie pod spektakl w teatrze. Byłam tam ostatni raz jeszcze z moją mamą – jako mała dziewczynka na „Calineczce”. Pamiętam, że było magicznie i wyszłam oczarowana i mam nadzieję, że takie same wspomnienia zostaną w sercu moich córek. Tak sobie myślę, że wybierzemy się tam zimą – śnieg i tysiące świątecznych światełek będą idealnym uzupełnieniem wspomnień ;  )

Co jeszcze warto wziąć pod uwagę, planując wyjazd do Torunia z dziećmi ? 

Żywe Muzeum Piernika

Centrum Nauki

Lodowisko tor tor z nauką jazdy na łyżwach Ice School

Nauka jazdy na rolkach Ice’n’roll

Ogród zoobotaniczny – tutaj nasz post z Mini Zoo

INNE ATRAKCJE

TORUŃ – GDZIE ZJEŚĆ DOBRZE I TANIO?

Kiedy jeszcze mieszkaliśmy w Toruniu, zwyczajnie nie było nas stać na stołowanie się w restauracjach. Od czasu do czasu bywaliśmy w ulubionych barach mlecznych – Małgośka i Pod Arkadami. Jeśli lubicie domowe jedzenie za śmieszne pieniądze (zupa kosztuje koło 3 zł, pierogi leniwe jak dobrze pamiętam z 7 zł), to wciąż bardzo polecam. Dodatkowo w sezonie letnim Pod Arkadami za piątaka można było kupić najlepsze gofry z bitą śmietaną, owocami i polewą czekoladową w mieście ; )  Na tej samej ulicy, co Bar Małgośka jest też świetna, stara piekarnia, w której mają najlepsze sucharki na całym świecie (takie słodziutkie, jakby z chałki!)

Później otworzyli na Szerokiej Pizza Hut i do dziś to najczęściej właśnie tam kierujemy się na obiad ze względu na nasze uwielbienie do włoskich smaków. Z racji weekendowej oferty za pół ceny skusiliśmy się w ten weekend na obiad w Metropolis, jednak – nie wiem, czy była to kwestia dużego obłożenia i właśnie połowy ceny – ale nie polecamy.

Kilka miejsc, które dodatkowo śmiało możecie odwiedzić i liczyć na pyszne jedzenie ( z polecenia mojej przyjaciółki i moich typów) :

  • Szeroka No.9
  • Loft 79
  • Bułka  –  tu zjecie śniadanie przez cały dzień 😉

No i oczywiście obowiązkowo lody i kawa u Lenkiewicza, ale znikają tak szybko, że nie zrobiłam zdjęć ; ) Osobiście najbardziej polecam Moccę z bitą śmietaną ( kupiona w ramach akcji za 4,40 zł dosłownie zrobiła mi dzień !)  ale to już zależy od Waszych preferencji. Pamiętajcie koniecznie, że gałka lodów u Lenkiewicza, choć kosztuje 4,50 zł to jest wielkości co najmniej dwóch standardowych gałek wszędzie indziej, więc nie rozpędźcie się przy zamówieniach ; ) Ja zawsze robię tak, że dla dziewczynek kupuję jedną gałkę i proszę o dodatkowy wafelek, a potem za pomocą łyżeczki robię im z tego dwa osobne lody.

Lenkiewicz i pierniki to must have, jeśli chcecie posmakować Torunia, który ja kocham ; )

TORUŃ – gdzie nocować ?

Przyznaję szczerze – osobiście nie sprawdziłam, ponieważ najpierw tam mieszkaliśmy, a teraz zazwyczaj nocujemy nieopodal Torunia u mojej przyjaciółki. Tym razem jednak, początkowo planowałam opcję z hotelem ( w ramach akcji nocleg BB – ze śniadaniem był za 99 zł/noc), ale gdy zdecydowaliśmy się jechać, nie było już na ten weekend wolnych miejsc. Brałam pod uwagę 3 noclegi i te Wam polecam :

Hotele właściwie zawsze rezerwuję przez booking.com i Wam też tę opcję polecam, bo zazwyczaj wychodzi mi to najtaniej.

Jeśli macie większy budżet to hotel Copernicus z basenem i SPA albo opcja, którą my ostatnio testowaliśmy w Poznaniu, czyli wynajem apartamentu przez Airbnb – rejestrując się przez ten link  [KLIK ] odbierzesz automatycznie 110 zł na pierwszą podróż!

TORUŃ – gdzie na spacer ?

Obowiązkowo na bulwary nad Wisłą – do dziś darzę to miejsce sentymentem i bardzo, bardzo lubię. Jeśli będziecie z dziećmi, to polecam też Park na bydgoskim przedmieściu – piękne miejsce do spacerów, jest fajna fontanna ale też całkiem niezłe place zabaw.

Mam nadzieję, że przyda Ci się mój subiektywny przewodnik. Koniecznie daj mi znać, gdy z mojego polecenia odwiedzisz Toruń – możesz np. oznaczyć mnie przy zdjęciu na instagramie @wikilistka, a będę mogła je zobaczyć : ) 

Aktualnie u nas na topie

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close