Powakacyjny zlepek myśli – sierpniowe tu i teraz + zapowiedź jesiennych zmian

Bądźmy w kontakcie

Wiem, że to banał, ale – cholera – rokrocznie przeżywam ogólny kryzys, gdy czuję nadchodzący koniec lata… Taki kryzys „wszystkiego”. Ledwie zaczęłam się wczuwać w wakacyjny klimat, a tu już jutro wrzesień, który – niestety – jeszcze w tym roku nie oznacza wyczekanych wakacji w ciepłych krajach, ale z nimi ogromnie wiążą się zmiany, o których opowiem Ci pod koniec…

Dziś chcę z Tobą zwyczajnie przez chwilę pogadać, jak z koleżanką przy kubku aromatycznej herbaty. Lojalnie więc uprzedzam, że to wpis raczej dla „stałych czytelniczek”, które interesuje co u mnie słychać – tak po prostu. Dużo się bowiem zmienia, a ja tkwię gdzieś pośrodku, próbując w tym chwilowym maratonie nie zgubić siebie i tego, co dla mnie ważne.

Jednocześnie, choć jestem piekielnie zmęczona, bardzo się cieszę myśląc o tych  zmianach, bo wiem, że są takim milowym krokiem do realizacji dużych marzeń i wiem, że to poświęcenie się opłaci. Chcę żyć bardziej. Marzę o czymś więcej niż zwyczajna codzienność (choć doceniam ją i bardzo lubię) … czuję jak świat mnie woła z miesiąca na miesiąc coraz bardziej i podjęłam decyzję, że czas najwyższy zawalczyć o to, co dla mnie ważne.

SIERPNIOWE TU I TERAZ

Będzie bardzo krótkie, bo pod koniec chcę jeszcze opowiedzieć Ci o zmianach i planach na nadchodzący sezon.

Cieszę się …

Ze zmian. I z nowej biblioteczki, komód i galerii w salonie. Piękne wnętrze, w którym spędzam większość dnia to połowa sukcesu.

Czuję się …

Piekielnie zmęczona i rozczarowana latem.

Pracuję nad …

Przeorganizowaniem codzienności na właściwie zupełnie nowych warunkach. W połowie krótszym czasie pracy w ciągu dnia, muszę zmieścić 2 x więcej efektywnych działań – dlatego niezbędny jest dokładny plan, priorytety i wypracowanie nowej, działającej jak w zegarku rutyny.
Oczywiście, co za tym idzie – pracuję nad własnymi dużymi projektami ( już przed Świętami zaproszę Was na sesje, a to dopiero początek), z których część wymaga jednorazowego nakładu pracy tu i teraz, co sprawi, że pewne sprawy bardziej „bieżące” będą musiały trochę poczekać. Ale o tym za moment.

Chciałabym …

Mieć swój własny samochód, własne 4 kąty i móc dużo podróżować po świecie. Tego pragnę niezmiennie od lat… ale tak ‚tu i teraz’ marzę o tym, by wyrwać wrześniowi ( w którym obchodzimy 11-tą rocznicę) chociaż weeekend tylko dla nas. Dobę…
Dobra – badźmy realistami. Chociaż jeden wolny wieczór poza domem.

Uczę się …

Spokoju i priorytetyzowania (?) Uznałam bowiem, że tylko to może mnie uratować, skoro w tygodniu będę całe dnie spędzała z dziećmi, robiła za szofera i musiała w to wcisnąć pracę nad 3 projektami z zupełnie różnych dziedzin.

Myślę o …

Nie myślę – przez ostatnie 2 tygodnie nie miałam na to czasu ; ) Ale w tym momencie zastanawiam się, jak mam w dwa dni wcisnąć więcej rzeczy do zrobienia, niż miałam na liście w ciągu ostatnich 2 miesięcy …

Słucham …

Ostatnio całymi dniami tej playlisty. 

Oglądam …

Nic. Padam na twarz koło 22-giej ; ) Ale za kilka tygodni, gdy wszystko się unormuje, podrzucę Wam wpis z najlepszymi serialami i filmami, jakie w ostatnim czasie widzieliśmy.

Czytam …

Aktualnie kończę „Pokaż swój styl” Amy Song naprzemiennie z książką „Piękne Życie”, z której wynotowuję wiele bardzo trafnych cytatów.

Napiszę Wam o niej za jakiś tydzień-dwa w ulubieńcach lata. Dziś natomiast przyszła do mnie świeżutka i pachnąca „Suma drobnych radości” od Agi, znanej wszystkim w Internetach jako Polka i nie mogę się doczekać, kiedy w spokoju i ciszy się do niej przykleję i będę chłonąć każde słowo. Wydana jest przepiękna, co do wartości treści – znając Agę – nie mam nawet najmniejszych wątpliwości, a jest dla mnie o tyle ważna, że technicznie przy uruchomieniu sklepu pomagał Agnieszce mój Mąż, co jest moim osobistym sukcesem, bo przekonałam go do działania w środowisku, które z racji mojej działalności jest nam dużo bliższe niż klienci korpo ; ) #dumnaŻona

Czekam na  …

Weekend. Od początku tego maratonu nieustannie – na sobotę, gdy nie będę musiała wstawać o 6-tej i przytulę się rano chociaż na parę minut. Na wspólne śniadanie, wizytę w Ikea i na plaży, gałkę lodów Grycan-czekolada z migdałem i pomarańczą. Na powieszenie karnisza, firan, zasłon i dekoracji u dziewczyn. Na wolny wieczór przy dobrym filmie i butelce wina.

Potem na remont jadalni i sypialni i przyszłoroczne wakacje. Myśl o nich trzyma mnie przy życiu, gdy o 6-tej rano próbuję być przytomna ; )

PLANY NA JESIEŃ NA BLOGU

Przede wszystkim – oznajmiam wszem i wobec, że bardzo prawdopodobnym jest, że we wrześniu i październiku będzie pojawiał się tylko jeden wpis tygodniowo : w poniedziałki. Czasami być może pojawi się także dodatkowy post – bardziej lifestylowy – w czwartki, ale sytuacja zmusza mnie do tego, by przyznać przed samą sobą, że nie jestem cyborgiem. Jeśli chcę utrzymać jakość i moje treści mają Wam dawać wartość, nie mogę pisać ich na kolanie i w pośpiechu, a dopóki nie pozamykam technicznych spraw przy kilku projektach, po ludzku nie jestem w stanie wycisnąć z doby więcej.

Liczę na to, że uda mi się najpóźniej do listopada pozamykać wszystkie te ciągnące się w nieskończoność technikalia, formalności i dopracować system do tego stopnia, by w dużej mierze sporo rzeczy działo się automatycznie i wtedy będę mogła tworzyć więcej treści.

Mam ogromną nadzieję, że zrozumiecie i uszanujecie moją decyzję. Nie była dla mnie łatwa, bo zwyczajnie lubię stawiać sobie poprzeczkę wysoko, ale niestety ostatnio nie przynosiło mi to nic poza narastającą frustracją. Wciąż niemal codziennie będę dla Was na Instastories ( odpalcie Instagram na telefonie, zaobserwujcie @wikilistka i kliknijcie w zdjęcie profilowe, żeby obejrzeć.) i postaram się podrzucać więcej inspiracji na Facebooku.


POLUB ‚WIKILISTKA’ NA FACEBOOKU – każdego dnia pomagam ułatwiać codzienność tysiącom osób !


a w newsletterze choć raz na dwa tygodnie napisać do Was coś bardziej osobistego (poniżej możesz dołączyć do ponad 1100 kobiet, którym już pomagam ułatwiać codzienność)

Plan dodatkowy to uaktywnienie grupy Działaj Smart!  i wznowienie prac nad kursem, ale to dopiero wtedy, gdy uda mi się zautomatyzować to, co trzeba przy projektach, o których wspomniałam wcześniej.

Zmieni się też troszkę tematyka.

Spokojnie – nie usuwam dzieci z bloga i nie stanę się nagle blogerką fit czy kulinarną, ale chcę iść w stronę, którą podpowiada mi serce. Będzie więc więcej smartlife’u i ogólnie mojej ideologii, więcej mnie i tekstów o tym, jak wyciskać z życia więcej. Będzie też dużo więcej wnętrz, bo to zdecydowanie jedna z 3 moich największych pasji, ale też temat, który mocno mi w duszy gra i łączy się ze smartlife’m właśnie.

Czuję po prostu większą potrzebę, by inspirować Was codziennością do lepszych zmian, dlatego sporą część tego typu treści chcę przenieść też poza bloga, tam gdzie jestem najczęściej – na Instagram i Facebooka,

a większość sezonowych przeglądów i polecajek do newslettera, gdzie piszę do grupy osób konkretnie zainteresowanych danym tematem.

Potrzebuję jeszcze kilku dni na uporządkowanie tego tak na 100% i ruszam do działania z odpowiednią strategią, planem i priorytetami. Mam nadzieję, że i dla Was i dla mnie będzie to dużo bardziej optymalna forma niż pojawianie się i znikanie, niczym przy zabawie w chowanego.

Na koniec chciałabym podzielić się z Tobą listą moich, takich naprawdę małych i bardzo prywatnych, celów na wrzesień.

MOJE MAŁE CELE NA WRZESIEŃ

We wrześniu chcę :

  • kupić i powiesić nowy karnisz i firany w salonie
  • zorganizować sobie miejsce do pracy
  • powiesić wszystkie galerie, jakie zaplanowałam i wydrukować do nich nowe zdjęcia i plakaty
  • ćwiczyć chociaż 4-minutową tabatę, chociaż 3 x w tygodniu i wypracować system, który pozwoli mi chodzić na siłownię 3 x w tygodniu od października
  • zrobić sobie rzęsy
  • w miarę trzymać się wykupionej diety i chudnąć powoli, ale systematycznie
  • odwiedzić z dziewczynkami Emi i mojego Tatę; zjeść pierniki w Toruniu, wybrać się do planetarium i na spektakl do Teatru Baj
  • spędzić jeszcze chociaż jeden dzień na plaży i zobaczyć zachód Słońca
  • przeczytać chociaż 2 nowe książki
  • odhaczyć z listy pełną automatyzację w przynajmniej jednym projekcie
  • obejrzeć jakiś dobry film z Mężem
  • pojechać na weekend turystycznie do Warszawy i zrobić zdjęcia w kilku miejscach, które chciałam z dziewczynkami zobaczyć już dawno; zawsze bywamy nam tylko na szybko i służbowo, a chciałabym odczarować to miasto
  • zaplanować przyszłoroczne podróże
  • zrobić album z pierwszego roczku Mijeńki

Dużo i mało, ale o wiele mądrzej niż w poprzednich miesiącach – właściwie żaden z tych punktów nie jest już niezależny ode mnie. To ważna rzecz, której nauczyłam się przy małych celach z poprzednich miesięcy, gdy w kółko przepisywałam „kupić to czy tamto” albo inne rzeczy bezpośrednio związane z kasą, a więc m.in. terminowymi przelewami Klientów.

Tyle u mnie. Chętnie dowiem się, co u Ciebie i co słychać po wakacjach? Jak minęły? Dzieciaki zaczynają przedszkole, szkołę? A może Ty sama postanowiłaś jakąś zacząć? Naprawdę – bardzo chętnie z Wami pogadam : ) 

Aktualnie u nas na topie

  • Aleksandra

    We wrześniu najważniejszą moją sprawą jest dopięcie na ostatni guzik sprawy przeprowadzki. Obecne mieszkanie sprzedałam, na dniach kupuję nowe. Znaczy nowe dla mnie 🙂 Od papierów, które sa potrzebne miesza mi się w głowie, bez mojego agenta usiadłabym i płakała bezsilnie. Ustalę też plan działania z dziećmi : szkoła, przedszkole, zajęcia dodatkowe. No i będziemy się pomału pakować. Strasznie się cieszę, że odważyłam się na ten projekt. Mój największy jak dotychczas. Radość dzieci na wieść o osobnych pokojach – bezcenna. Przypomniałąs mi, że muszę te cele spisać. a tu już 8.09 nastał…

  • Troszkę duzo tych kropeczek na końcu 🙂
    Życzę abyś wszystko zrobila i była zadowolona z tego nowego miesiąca 🙂

    • Dziękuję <3 Punkt pierwszy u mnie odhaczony – zorganizowałam sobie jakieś miejsce do pracy w domu : )

  • Mnie sierpień też szybko zleciał… I w sumie przez to całe wakacje… Dzieciaki miały ospę – jedno po drugim, więc przez ponad 3 tygodnie byłam uziemiona… Potem szczęśliwie udało się nam pojechać na tygodniowe wakacje – pierwszy raz od chyba 3 albo 4 lat… Spędziliśmy je aktywnie, więc trudno mówić o wypoczynku, ale przynajmniej zmiana otoczenia, fakt, że nie musiałam gotować ani sprzątać po posiłkach działał na plus 😉 Także pozytywnie…

  • A kiedy będą wznowione posty o pielęgnacji? Te które zostały usunięte.

    • nie wiem, o które dokładnie pytasz 🙂 Piątek dla mamy wróci w zmienionej formie, ale nie jestem w stanie dokładnie oszacować kiedy : w najbliższym czasie będą posty o usuwaniu rozstępów, makijażu permanentnym i przedłużaniu rzęs.
      Tutaj masz link do tej kategorii: http://wikilistka.pl/category/dla-mamy/uroda/

      • To chyba te. Były o pielęgnacji ciała, włosów itp.

  • asia rutkowska

    dużo tych planów na wrzesień. Ja muszę ogarnąć na początek dzieciaki, które uczę popołudniami i pewnie zanim wszystko się poukłada tak jak chcę to miną pewnie dwa tygodnie. Resztę planów muszę chyba spisać, bo choć pewne plany na najbliższą przyszłość mam to nie mają zdecydowanej granicy czasowej. Ale ja zawsze podchodziłam do tych granic z lekką rezerwą :). Zmiany są ważne bo nie ma nic gorszego niż monotonia w życiu czy w pracy, zwłaszcza na jesienną-zmową porę. Trzymam kciuki by ci się wszystko udało.

    • Dziękuję <3 Punkt pierwszy u mnie odhaczony – zorganizowałam sobie jakieś miejsce do pracy w domu i to ju,ż sukces

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close