Metamorfoza sypialni – jak niskim kosztem stworzyć funkcjonalny pokój 3w1 na 10m2 ?

Bądźmy w kontakcie

Metamorfoza sypialni to był ten remont, na który czekałam z niecierpliwością od wiosny. Po względnym urządzeniu reszty mieszkania, nasz pokój do spania był traktowany mocno po macoszemu, aż z upływem czasu stał się typowym składzikiem, w którym znajdował się materac, na którym spaliśmy.

Kartony od kuriera? Pranie do poskładania? Jakieś rzeczy do wyniesienia do piwnicy? Wszystko do sypialni, proszę bardzo! Dokładnie tak do funkcjonowało przez kilka ładnych miesięcy.

Kiedy więc pojawiła się okazja, by w ramach akcji #BabaJedzie, z pomocą Doroty z bloga BabaMaDom i partnerów tej kampanii wyrementować to tylko nasze miejsce w domu, nie wahałam się nawet sekundy. Wreczcie miało być po mojemu! Kawałek mojego mikrowszechświata bez pierdyliona zabawek  :  )

SYPIALNIA PRZED

Jak widać – składzik. Dodatkowo całą ścianę zajmowała wielka szafa w kolorze ciemnego brązu, która nie dość, że absolutnie do niczego nie pasowała, to jeszcze mocno zaciemniała pokój. Paskudnie wyglądał też karnisz z niedopasowaną firanką, a za łóżko robił nam sam materac.

KONCEPCJA

Funkcjonalnie w tym pokoju musiała zmieścić się nasza sypialnia, domowe miejsce do przechowywania i mój kąt do pracy w spokoju, bo to jedyne pomieszczenie, w którym mogę się zamknąć przed dziećmi ; ) Z tą domową garderobą nie żartuję, bo to właśnie w tej szafie trzymam odkurzacze, deskę do prasowania, żelazko, gofrownicę, sokowirówkę, drukarkę, kartony z rzeczami do odsprzedania, wszystkie nasze – czyt. dorosłe – ubrania, okołobiurkowe przydasie, jakieś zbierane latami akcesoria do sesji i kilka innych kartonów ; )

Wizualnie przede wszystkim zależało mi mocno na zrobieniu z jednej ściany mocniejszego akcentu w tym wnętrzu. Opcja położenia tapety ze wzorem odpadała, bo to wynajęte mieszkanie, jednak ten wzór cały czas chodził mi po głowie. Ostatecznie decyzja zapadła, gdy znalazłam w Komforcie idealny dywan i ten sam motyw postanowiłam mieć na ścianie – jako fanka heksagonów nie mogłam się oprzeć.

Jest to tak naprawdę głównie moja strefa i wspólnie ustaliliśmy, że mogę ją zaaranżować bardziej pod siebie. W docelowej, finalnej wersji w 2018 mam nadzieję, że w rogu stanie jeszcze fotel z podnóżkiem i lampą do czytania i pracy w wygodnej pozycji.

JAK ZROBIĆ WZÓR FARBĄ NA ŚCIANIE?

Do wykonania wzoru użyłyśmy taśmy malarskiej tesa oraz farb Magnat i przyznaję, że gdyby nie Dorota, to pewnie gdzieś w 1/10 wyklejania wzoru zrezygnowałabym z tego pomysłu jako człowiek strasznie niecierpliwy : ) Dobrze jednak, że Dorota ma w sobie więcej wytrwałości, bo finalnie wyszło przepięknie, a cała ściana jest sercem tego pomieszczenia!

Zdecydowałam się użyć ceramicznych farb Magnat ceramic i Magnat Sypialnia Pokój Dziecka  przeznaczonych specjalnie do sypialni i pokoju dziecięcego ze względu po pierwsze na ich formułę oczyszczającą powietrze ze szkodliwych związków lotnych, a po drugie ze względu na super trwałość i zmywalność.

Zgłębiając temat dowiedziałam się, że formaldehyd to szkodliwa substancja lotna, która dostaje się do powietrza z wielu artykułów codziennego użytku (np. dywanów, mebli itp.) Została uznana za rakotwórczą! Formuła Antyformaldehyd zawarta w farbach Magnat ma zdolność zamiany tej szkodliwy substancję w parę wodną, której cząsteczki w procesie wietrzenia pomieszczenia (co powinno się robić codziennie), zostają usunięte z pokoju. Dodatkowo farby Magnat Sypialnia Pokój Dziecka te są łatwozmywalne, odporne na pleśń, bakterie i grzyby oraz są hipoalergiczne. Kolor, który wybrałam z tej linii to : Szlachetna Biel, a z Magnat Ceramic : Królewski Diament | Srebrzysty Granit.

Plamoodporność i zmywalność udało nam się sprawdzić, bo gdy malowałam drugą warstwę, przypadkiem dotknęłam wałkiem sufitu i ściany obok. Ściana, pomalowana farmą Magnat zmyła się jednym pociągnięciem wilgotnej chusteczki, podczas gdy sufit, na którym była stara farba, zamalowywałam…

ŚCIANA WE WZÓR – KROK PO KROKU

Najpierw odmalowałyśmy ścianę na biało. Następnie – po wyschnięciu – Dorota zaczęła wyklejać wzór taśmą. Gdy wzór był skończony, pora na malowanie szarym kolorem, później druga warstwa i delikatne odklejenie taśm. Po dokładny instruktaż z technicznymi wskazówkami odsyłam Was do wpisu na ten temat u Doroty, ponieważ ona dokumentowała to krok po kroku : )

Ścianę okienną oraz tę przy drzwiach pomalowałyśmy także na biało, natomiast tę na przeciwko łóżka, jako, że docelowo tam jest moje miejsce do pracy, a z czasem ma stanąć także fotel i lampa do czytania, zdecydowałam się pomalować w odcieniu delikatnego, pudrowego, jasnego, ciepłego różu.

RÓŻOWA ŚCIANA

Nie było łatwo znaleźć odpowiedni taki odcień i w ogóle wchodziły w grę tylko 2 kolory od marki Magnat, bo wszystkie inne róże w sklepie były w chłodnym odcieniu. Finalnie zdecydowałam się na kolor Królewski Diament, który i tak dodatkowo rozbieliłyśmy odrobiną białej farby. Warto było jednak odejść od pierwotnej koncepcji, by ta ściana została biała, bo teraz białe meble są pięknie wyeksponowane, a złote dodatki sprawiły, że ten kącik jest absolutnie taki MÓJ.

Tablica, a także obraz są powieszone na niezawodnych samoprzylepnych gwoździach tesa, które zachwalałam Wam już we wpisie o pokoju dla małej uczennicy – sprawdzają się świetnie i pozwoliły uniknąć zbędnych dziur w ścianach. Musicie tylko pamiętać, by postępować dokładnie wg instrukcji i wystarczająco mocno i długo dociskać plaster i gwódź do ściany.

POŻEGNANIE KOSZMARKU, CZYLI ILE ZDZIAŁAĆ MOŻE BIAŁA OKLEINA

Wspominałam Wam już, jak kocham ten produkt. Zwykła, biała, matowa okleina może w mojej opinii zdziałać cuda we wnętrzu. W dodatku jest stosunkowo tania, łatwa w montażu i w razie potrzeby można ją ściągnąć bez uszkodzeń pierwotnego mebla.

My zdecydowaliśmy się okleić paskudną ciemną szafę i uwierzcie mi, zrobiło to totalny efekt wow. Coś jakby wstawić do tego pokoju dodatkowo okno, co najmniej ; ) Na dodatek, okazało się, że metalowe listwy przy szafie, tak naprawdę mają piękny, złoty kolor współgrający z resztą dodatków.

Przy okazji wewnątrz szafy odkręciliśmy jeden dolny wieszak na ubrania a zamiast niego z gotowych płyt zrobiliśmy 2 półki, na których zmieściłam drukarkę i większość biurowych przydasi, a pod nie akurat wchodzą 2 duże kartony z IKEA np. na przechowywanie zimowych ubrań.

MEBLE DO SYPIALNI

Przede wszystkim dokupiliśmy łóżko z zagłówkiem, bo dotąd spaliśmy na samym materacu. Koncepcji na temat jego rodzaju było kilka i na pewno kiedyś Wam jeszcze o nim opowiem ale na ten moment zdecydowaliśmy się na najtańsze, obite białą ekoskórą łóżko z allegro ze stelażem. Co prawda nie ma w nim miejsca na przechowywanie, ale stwierdziłam, że póki co nam wystarczy ( i tak raczej zagłębiamy się w minimalizm niż powiększamy dobytek), ale jeśli potrzebujecie miejsca do przechowywania to koniecznie szukajcie czegoś z podnoszonym stelażem albo szufladami.

Zamiast biurka zdecydowałam się na rozkładany stół IKEA Bjursta, dzięki czemu mogliśmy do salonu wybrać zwykły, tani i mały kwadratowy model stołu, który po prostu pasował nam wizualnie i wystarcza dla naszej czwórki, a gdy zachodzi taka potrzeba, dostawiamy drugi kwadrat, jaki powstaje z mojego „biurka”. To rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony mam malutkie biurko, ale w razie potrzeby (np. gdy pracuję nad albumem) mogę sobie rozłożyć dodatkowe skrzydło. Z drugiej nie mam w nim żadnej szuflady czy innego miejsca do przechowywania.

Krzesło to też jeden z najtańszych modeli na allegro, które w razie potrzeby również ląduje w jadalni i pasuje do reszty. Z czasem zastąpi je fotel do pracy, ale wciąż szukam takiego, który nie będzie zbyt masywny do tak małej przestrzeni, a jednocześnie zadba o mój kręgosłup.

Obok biurka stoi mój ulubiony mebel w tym pokoju, czyli regał – drabinka od Nasze Domowe Pielesze. Uwielbiam go, bo jest leciutki i nie zagraca, pięknie eksponuje ważne dla mnie w danym momencie dekoracje i mogę go sobie w razie potrzeby dowolnie przestawić w inne miejsce. Co ważne, pomimo, że nie przykręciłam go do ściany, stoi naprawdę bardzo stabilnie.

Nad biurkiem powiesiłyśmy półkę – także jeden z najtańszych modeli z IKEA, a ustawione na regale i półce domki zyskały nowy design, dzięki nowym „pleckom” z Washpapy w złotym kolorze.

Szafkę nocną roboczo zastępuje stary stolik z pokoju dzieci i w praniu okazało się też, że bardzo mi brakuje jakiejś półki po mojej stronie łóżka, bo jednak niemal codziennie wieczorem czytam, a dni zaczynam od odhaczenia najważniejszej rzeczy z pracą jeszcze z łóżka i wypijam tam kubek gorącej herbaty – musimy więc coś wykombinować w tej kwestii.

KROPKA NAD „i”, CZYLI DODATKI DO SYPIALNI

Całości dopełnił przede wszystkim nowy karnisz – szyna i przepiękna firana oraz zaciemniające zasłony od marki DekorujOnline. Wybrałam zwykłe, białe firany z woalu (bo tylko takie uznaję) oraz zaciemniające jasnoszare zasłony, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Są jaśniutkie, więc w żaden sposób w dzień nie przytłaczają wnętrza, ale gdy potrzeba, to naprawdę dobrze zaciemniają pomieszczenie. Co więcej, są grube, przez co dodatkowo wygłuszają pokój, a to dodatkowy atut, gdy okna sypialni wychodzą na parking pod blokiem.

Jeśli marzą Wam się porządne zasłony i firany, to na www.dekorujonline.pl na hasło : wikilistka + wzór i rozmiar poduszek, dostaniecie komplet poduszek gratis ! <3 

Zmieniliśmy także abażur od żyrandola – postawiłam na najtańszą kartonową wersję z IKEA i jak większość dodatków w pokoju, potraktowałam go złotym sprayem. Wygląda tak fajnie, że nawet koleżanka, która urządza wnętrza zawodowo, w pierwszym momencie nie ogarnęła, że jest kartonowy i kosztował 12 zł ; )

Złotym sprayem z kolekcji  Śnieżka Moje Deko nadałam także drugie życie kilku ramkom i świecznikom, które miały już trafić na śmietnik, a także starej lampce.

Palmę upolowałam jakiś czas temu w Biedronce za całe 39 zł, a jej doniczka to nic innego jak genialne rozwiązanie wymyślone przez Ł., czyli …. najtańszy śmietnik z IKEA za 4 zł.

OBRAZY NAD ŁÓŻKIEM

Plakaty nad łóżkiem zaprojektowałam sobie sama i można je będzie jeszcze dziś kupić w  w moim sklepie, natomiast złote ramy to zwykłe, najtańsze ramki drewniane z Leroy Merlin także potraktowane złotym sprayem.

Strasznie je lubię i za każdym razem, gdy na nie patrzę to uśmiecham się, patrząc na tę małżeńską dyskusję : )

DYWAN

Tak jak wspomniałam na początku, on zapoczątkował cały projekt. Wybrałam duży model Fenix z Komfortu, który jednocześnie daje możliwość wstania nogą na ciepłą powierzchnię, jak i chroni moje stopy przed marznięciem, gdy siedzę przy komputerze, a na tym mocno mi zależało.

POŚCIEL I DODATKI

Jednym z prezentów jakie sprawiłam sama sobie w 2017 roku była puchowa kołdra i puchowe poduszki z naturalnej bawełny oraz właśnie nowa pościel. Wszystko kupiłam w IKEA i uważam to za chyba najlepiej wydane pieniądze w tym roku, bo komfort snu podniósł się dzięki nim nieporównywalnie. Jako człowiek, którego hobby jest spanie, nie mogłam chyba sprawić sobie lepszego prezentu 🙂

Małe poduszki to „jaśki”, które miałam w domu. Dokupiłam tylko nowe poszewki w Pepco (małe białe i różowa) oraz Jysk (czarne i duża biała).

EFEKT PO METAMORFOZIE SYPIALNI

Jestem absolutnie zakochana w naszej sypialni w nowej wersji. Nie ma w niej chaosu, ale też nie jest taka mocno zimna i ascetyczna, jakich nie lubię.


Jako, że spędzam w domu niemal całe dnie, funkcjonalność i wygląd wnętrza, w którym mieszkam jest dla mnie ogromnie ważna. Przez ten rok udało mi się zbudować niemal cały wewnętrzny wystrój, który z powodzeniem mogłabym przenieść już do naszego docelowego, własnego eM …i taki właśnie mam plan na najbliższe lata  <3

Tymczasem jestem strasznie ciekawa Waszej opinii – jak Wam się podoba moja wizja i metamorfoza sypialni no i czy chcecie w sklepie więcej „dorosłych” plakatów? 

 

Aktualnie u nas na topie

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close