Na co zwrócić uwagę, planując wakacje z dzieckiem nad polskim morzem?

Bądźmy w kontakcie

Mieszkam z dzieckiem nad morzem już ponad 3 lata i co roku wyłapywałam punkty, które warto wdrożyć do nadmorskiego funkcjonowania, aby życie tu z dziećmi było wygodniejsze, bezpieczniejsze i zwyczajnie bardziej znośne.

Większość moich spostrzeżeń przyda się KAŻDEMU rodzicowi, który planuje urlop z dzieckiem nad polskim morzem, dlatego właśnie dziś tworzę dla Was ten wpis – lepiej bowiem być przygotowanym „aż za bardzo”, zamiast zafundować sobie niepotrzebny stres na urlopie.

Na co warto zwrócić uwagę, jeśli planujesz urlop z dzieckiem nad Bałtykiem?

Zmienna pogoda

to są zdjęcia z jednego popołudnia … 

Szybko zmieniającą się pogodę musicie uwzględnić zarówno przy głównym pakowaniu na cały wyjazd jak i podczas pakowania się na plażę czy spacer. Długie spodnie, bluza i nawet lekka kurtka to coś, co warto spakować nawet, jeśli w prognozie widzicie po 28 stopni i słońce na każdy dzień, bo zarówno wieczorami bywa chłodno i wieje, jak i pogoda potrafi zmienić się czasami naprawdę w kilka minut tak, że dzieciom biegającym w sukienkach na ramiączkach i na boso po plaży, zakładałam jeansy i kurtki.

Cyple z głęboką wodą dookoła

Zdarzają się taki „cypelki” na nadbałtyckich plażach, które wchodzą trochę wgłąb morza i często widzę rodziców, którzy beztrosko puszczają tam sobie maluchy po 2-3 lata. Miejcie proszę świadomość, że naprawdę zdarza się, że dosłownie dwa kroki od brzegu takiego miejsca jest spadek, gdzie dorosły człowiek z opcji „po kostki” wpada „do połowy uda” i chyba nie muszę Wam tłumaczyć, jak to może się skończyć dla dziecka o wzroście +/- metra…
I absolutnie przemawia tu przeze mnie tylko troska, bo ja wiem, że to w większości przypadków jest po prostu niewiedza, ale naprawdę morze jest bardzo zdradliwe i mimo, że moje dziewczynki mają już prawie 3 i 6 lat, to nie wyobrażam sobie, by bawiły się w morzu dalej niż dosłownie kilka kroków od miejsca, w którym siedzę i zawsze któreś z nas patrzy w ich stronę.

Odpowiednia lokalizacja na urlop

Jadąc na urlop nad Bałtyk, gdzie trzeba liczyć się ze zmienną pogodą, warto wziąć pod uwagę to, czy przypadkiem nie wybieramy się do małej miejscowości turystycznej pośrodku niczego, zwłaszcza przed sezonem. Osobiście jestem zwolenniczką wyjazdów z dziećmi w miejsca, które chociaż w promilu 50-100 km mają jakieś większe miasto oferujące sporo atrakcji na niepogodę, a nie tylko stragany i skakańce na świeżym powietrzu.

Co więcej – weźcie pod uwagę choćby taką prozaiczną rzecz jak fakt, że wybieranie się w miejsce wybrzeża, gdzie mamy głównie klify itp. jest średnio wygodne, jeśli wybieracie się z wózkiem i malutkimi dziećmi, bo często do pokonania jest kilkadziesiąt stromych schodów (także w momencie, gdy dziecku zachce się do toalety, która często jest „na górze”).

Research na pogodę i niepogodę, czyli atrakcje w okolicy

Wspomniałam o tym po krótce w 3 punkcie. Jadąc z dziećmi nad polskie morze niemal MUSICIE uwzględnić kwestię dodatkowych atrakcji. Mieszkam nad morzem od ponad 3 lat i naprawdę plaża to jest opcja dobra na 3-4 godziny, a potem często się nudzi. Żeby nie spędzić urlopu na klikaniu w automaty z grami, których – tak jak tandetnych bazarków – nad polskim morzem nie brakuje, warto zrobić research i rozejrzeć się za ciekawymi atrakcjami dla dzieci w okolicy miejsca, do którego się wybieracie. Angelika przygotowała ostatnio 39 atrakcji z okolic woj. Zachodniopomorskiego – zerknijcie, ja jestem właśnie na etapie zbierania dla Was ciekawych miejsc niedaleko Trójmiasta. O pierwszym z nich będzie na blogu już w środę : )

„Wioska Wikingów” – skansen niedaleko Międzyzdrojów
Park Miniatur Międzyzdroje
warsztaty cukiernicze w Hotelu Amber Baltic

Dobre przygotowanie na plażę (m.in. poncza, przenośny nocnik)

To jest klasyk, o którym niestety wielu rodziców zapomina. Często z plaży do jakiejkolwiek toalety jest kilkaset metrów i np. turystyczny nocnik to moim zdaniem must-have. Przydaje się też poncho, które chroni przed wiatrem i inne gadżety na plażę (klik) , które pokazywałam ostatnio.

Mądrze wybierz plażę

plac zabaw na plaży w Sopocie

Choć składową nadmorskiej plaży zawsze jest piach i woda, to jednak jest OGROMNA różnica pomiędzy poszczególnymi miejscami, które wybieramy na plażowanie. Są plaże wąskie i z laskiem obok, takie pod klifem i piękne, szerokie z lekkimi wydmami pełnymi traw. Są plaże pośrodku niczego i takie, dookoła których mamy pełną infrastrukturę, razem ze świetnymi placami zabaw, ścieżkami spacerowymi czy restauracjami. Każda ma swoje plusy i minusy i warto to przeanalizować, nim zdecydujecie gdzie się danego dnia ulokować. O plażach w Trójmieście też napiszę Wam już niebawem.

Baloniki z helem i stragany pierdołowatości

Zmora rodziców. Jako zwolenniczka wychowywania świadomych ludzi, moje dzieci nauczyłam tego, że chiński długopis z cukierkami nie jest pamiątką z danego miejsca, a za 15 zł zamiast balonu z helem można kupić książkę. Byłam w tym jednak bardzo konsekwentna i Wam również polecam rozpoczęcie z dziećmi rozmów na ten temat jeszcze sporo przed wyjazdem i do tego najlepiej ustalenie niewielkiego drobnego kieszonkowego na takie pierdoły, który będzie ucinał marudzenie i dalsze negocjacje … no chyba, że czujecie się z tym ok, by z wakacji nad polskim morzem przywozić chiński plastik : )

Przemyślany nocleg – wygoda + atrakcje pod ręką

Choć sama nie raz jeszcze w erze „przed dziećmi” często nocowałam w malutkich pokoikach w nadmorskich prywatnych domkach, daleko od plaży, tak jednak kiedy jeździmy z dziećmi i miałam już przyjemność posmakowania wakacji w wyższym standardzie, tak absolutnie polecam to rozwiązanie każdemu, kto tylko może sobie na to pozwolić.

Mamy na wybrzeżu kilka fajnych hoteli, które oferują wysoki standard, dużo atrakcji dla dzieci i jednym z takich miejsc jest Hotel Amber Baltic, w którym mieliśmy przyjemność gościć ze znajomymi w maju.

Rzecz, na którą moim zdaniem warto zwrócić uwagę wybierając odpowiedni nocleg, to m.in. dostępność pokoi rodzinnych. Choć hotel oferuje masę atrakcji, o których za chwilę, tak dla mnie fakt, że mieliśmy do dyspozycji dwa osobne (łączone) pomieszczenia zamiast jednego, był absolutnie nie do przecenienia w kontekście komfortu i odpoczynku – zarówno nas, rodziców jak i dzieci.

Dla nas to odrobina prywatności, możliwość obejrzenia seriali do późna czy nawet odpalenia laptopa, a dla dziewczynek to komfort spokojnego snu, w ciszy i bez świateł, czyli w warunkach, do których są przyzwyczajone na co dzień. Do tego w dzień była możliwość złożenia ich kanapy, dzięki czemu dziewczynki miały miejsce, żeby się swobodnie bawić z koleżankami.

Testowaliśmy różne opcje i – uwierzcie mi – pokój rodzinny z dwoma pomieszczeniami to jest inny, lepszy wymiar urlopu.

Druga kwestia to balkon z widokiem na morze, który dla mnie osobiście sprawił, że od razu poczułam się naprawdę jak na wakacjach. Jeśli macie taką opcję, to jest to ogromny dodatkowy plus dla danego miejsca.

Trzecia, bardzo ważna kwestia, to atrakcje (głównie dla dzieci) na miejscu,. W Amber Baltic jest zarówno prywatna plaża, plac zabaw, kącik zabaw w restauracji jak i baseny (w środku i na zewnątrz) oraz kręgielnia. To daje komfort zarówno w pogodne dni (nie trzeba o 5 rezerwować parawanem miejsc na plaży ;)) jak i podczas niepogody, bo jest co robić. Poza tym dla nas basen jest niemal obowiązkowym punktem wyjazdów i zawsze zwracam uwagę, czy jest dostępny w hotelu, do którego się wybieramy bo dziewczynki uwielbiają spędzać w ten sposób wieczory, a potem zasypiają mi w 2 minuty.

plac zabaw niedaleko hotelu

Do tego coraz więcej hoteli ma możliwość np. wypożyczenia rowerów razem z fotelikami dla dzieci czy przyczepkami i jak dla mnie to jest RE-WE-LA-CYJ-NA opcja na spędzenie czasu, a nie trzeba wozić ze sobą tak ogromnego bagażu.

I ostatnia kwestia, która dla mnie zawsze przemawia za hotelem, to fakt, że jeśli jedziesz na wakacje, to fajnie byłoby odpocząć od sprzątania i gotowania. Przynajmniej ja tak mam. Wybierając hotel mam gotowe pyszne posiłki, codziennie posprzątany pokój. Do tego w hotelach dostępne są ręczniki, kosmetyki, suszarki i często wiele innych rzeczy, których nie trzeba ze sobą wozić.


Często pytacie mnie – gdzie konkretnie wybrać się z dzieckiem nad polskie morze i tu niestety, nie jestem w stanie udzielić Wam jednej odpowiedzi. Jak widzicie po tekście, to zależy od bardzo wielu zmiennych. Od budżetu, odległości, od ilości, wieku i upodobań dzieci i Waszych własnych – możliwości jest naprawdę mnóstwo.

Mam nadzieję, że pomogłam Ci lepiej zaplanować urlop z maluchem nad polskim morzem i moje wskazówki Ci się przydadzą. Koniecznie dajcie mi znać, czy chcecie więcej takich postów i o czym konkretnie chciałybyście przeczytać. Może atrakcje, plaże i inne fajne miejsca z okolic Trójmiasta?

Aktualnie u nas na topie

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close