Tatry, walka z czasem i nauka odpuszczania | TU i TERAZ – maj 2017

Bez zbędnych wstępów zapraszam Cię dziś na moje końcowo-majowe Tu i Teraz. Niczym do myśloodsiewni, przelałam tu odrobinę zawartości mojej głowy. Enjoy & zainspiruj się!

Jestem wdzięczna za …

Wyjazd w Tatry, który udało mi się zorganizować w zaledwie dwa tygodnie. Wiedziałam, że potrzebuję zmiany otoczenia i odskoczni, ale nie myślałam, że AŻ TAK. Całą sobą chłonę rzeczywistość – zapach wieczornego góskiego powietrza, przepiękne widoki, szum potoków. Celebruję przepyszne posiłki i fakt, że jesteśmy tu wszyscy razem i dla siebie. Dociera do mnie jak wielkie mam szczęście, pomimo miliona problemów – zdrowa, pełna, kochająca się rodzina. Dwójka wspaniałych dzieci, kochający mąż i praca marzeń.

Cieszę się…

Każdym dniem spędzonym na wyjeździe, a zwłaszcza tutaj, w Białce. Cieszę się też, że wreszcie udało mi się zorganizować taki Dzień Dziecka, o jakim marzyłam dla dziewczynek – jesteśmy dla nich, zabraliśmy je na wycieczkę, podczas której spędzamy czas w Termach, na powietrzu i odkrywając wspólnie świat, a Tatry to nie koniec atrakcji. Cieszę się, że własną pracą i tymi zarwanymi nockami doszłam do momentu, gdy tworzę własne projekty, które jednocześnie Wam dają wartość i realizują moje marzenia.

Czuję się…

Wciąż zmęczona, ale szczęśliwa jak nigdy. Aktualnie otaczam się pięknem i funduję sobie jako dawkę motywacji poziom życia, z którym czuję się najlepiej. Czuję się mocno zmotywowana do działania, ale jednocześnie mam coraz większą świadomość, że priorytetem musi być moje zdrowie i dobre samopoczucie. Trudno znaleźć balans…

Pracuję nad…

Odpuszczaniem i znalezieniem balansu pomiędzy pracą i realizowaniem na 100 % swoich planów, a postawieniem na pierwszym miejscu swoich najbardziej podstawowych potrzeb jak sen, zdrowe odżywanie, aktywność fizyczna, ale też czas dla rodzinym, tylko dla Męża, czy… tylko dla siebie. To cholernie trudne!

A post shared by Monika eS.| wikilistka.pl BLOG (@wikilistka) on

Chciałabym…

Chciałabym móc tu zostać jeszcze z miesiąc! Na spokojnie nadrobić zaległości i porobić wpisy na zapas. Mieć czas, żeby bez wyrzutów sumienia południową drzemkę uciąć razem z Mią i moczyć tyłki w basenach termalnych, aż nam to uszami wyjdzie. Chciałabym móc zostać tak długo, by w pełni naładować akumulatory, uporządkować najbliższą przyszłość i jeszcze z pełną energią odkryć okoliczne atrakcje i uroki natury, na które teraz zwyczajnie zabrakło nam i sił i czasu.

Uczę się…

Uczę się cierpliwości w stosunku do dzieci i zrozumienia, że jestem w tej rodzinnej machinie najważniejszym trybikiem, więc muszę o siebie dbać. Uczę się delegowania obowiązków. Uczę się trudnej sztuki balansu…again.

Myślę o…

Nadchodzących miesiącach i zmianach, które przyniosą. Poukładałam sobie w głowie wiele, jeśli chodzi o moją działalność związaną z pracą i wiem, że gdy tylko wcielimy to w życie, część rzeczy diametralnie zmieni się na lepsze. Nie mogę się doczekać.

Słucham…

Ciszy, a konkretnie w tym momencie spokojnych oddechów dzieci i męża. Gdy przebudzę się nad ranem, słucham śpiewu ptaków. Gdy robiliśmy sesję – słuchałam szumu rzeczki. Całą sobą chłonę przyrodę i zakochałam się w Tatrach.

Oglądam…

Uśmiechnięte buzie moich dzieci zafascynowanych nowym miejscem i to jest dla mnie najpiękniejszy widok na świecie.

Czytam…

Książkę Oli – “Jak zostać Panią Swojego Czasu” i intensywnie staram się nie przechodzić do porządku dziennego nad tym, co napisała, tylko intensywnie o tym myśleć codziennie i wprowadzać w życie.

Czekam na …

Czekam na taki czas, kiedy sytuacja pozwoli nam wrócić tu na chociaż tydzień, zostawiając pracę gdzieś daleko, a zamiast tego zabierając ze sobą bliskich. To jest dokładnie to, czego mi potrzeba i do czego będę dążyć.

A jakie jest Twoje tu i teraz? O czym myślisz, co czujesz, słuchasz, czytasz, oglądasz? O czym myślisz?

Exit mobile version