Efektowne ozdoby świąteczne DIY, które wykonasz razem z dzieckiem

Efektowne ozdoby świąteczne DIY, które wykonasz razem z dzieckiem – niemożliwe? Dziś udowodnię Ci coś, w co sama nie wierzyłam jeszcze w zeszłym roku, a mianowicie, że wraz z trzylatką u boku można wykonać takie ozdoby świąteczne DIY, które dalekie będą od różnokolorowych łańcuchów z posklejanych kółek na choinkę czy innych temu podobnych, do których estetyki nijak nie potrafię się przekonać. Nie wierzysz? No to sprawdź sama, co wyczarowałyśmy! 

OZDOBY ŚWIĄTECZNE DIY

Już Ci wspominałam, że Wiki przechodzi aktualnie fazę kreatywno-artystyczną. Malowaniem, lepieniem, wyklejaniem i innymi takimi zajęciami jestem w stanie spokojnie wypełnić jej większość poranka albo popołudnia i ona naprawdę w skupieniu potrafi dłubać przez godzinę albo i dwie. Codziennie elfy z kalendarza zostawiają nam jakąś kartkę z zadaniem na dany dzień i przez pierwszą połowę grudnia były to właśnie głównie różnego rodzaju świąteczne prace kreatywne. Nasze ozdoby świąteczne DIY posłużyły nam do dekoracji mieszkania i pakowania prezentów, ale doskonale nadają się także na prezenty dla bliskich – w towarzystwie samodzielnie upieczonych i udekorowanych pierników będą idealnymi podarunkami.

BROKATOWE OBRAZKI

Największa magia – malujesz klejem, rozsypujesz brokat, dmuchasz i powstaje jeleń. Ekstra, co? Oczy trzylatki pełne zachwytu i wielkości pięciozłotówek gwarantowane. I mimo, że na końcu to Ty musisz pobawić się chwilę w wycinanie, naklejanie na twardą kartkę i poprawienie konturów markerem (nie oszukujmy się, trzylatka nie wypełni klejem idealnie niektórych detali), to efekt końcowy jest naprawdę wart zachodu. Obrazki znalazłam wpisując w wyszukiwarce obrazów w google “deer silhouette” i wydrukowałam. Poza tym potrzebujemy:

{“type”:”block”,”srcClientIds”:[“ef9b57a8-3ca1-40ea-addf-7bd93c0896cb”],”srcRootClientId”:””}

Przyznaj sama, że efekt końcowy jest zdumiewający, prawda?

KULA ŚNIEŻNA

Niestety nie pokażę Ci ładnego zdjęcia efektu końcowego, bo Wiki jest tak zakochana, że za nic nie chce mi jej dać choćby na chwilę, ale musisz mi uwierzyć, że warto. Mimo, że nasza nie wyszła idealna, bo zdecydowanie przesadziłyśmy z ilością brokatu, jest piękna, a jej wykonanie zajmuje dosłownie chwilkę.

Czego potrzebujesz?

Przyklejasz figurkę do zakrętki, do słoiczka wsypujesz trochę brokatu, zalewasz to wodą, zakręcasz. Ja w celu uszczelnienia nałożyłam klej na gorąco też dookoła zamknięcia i przykleiłam do tego wstążkę.

OZDOBY Z MASY SODOWEJ/SOLNEJ/SUCHEJ PORCELANY

Jeśli chcesz zaoszczędzić sobie malowania i mieć ładniejszy wizualnie efekt skorzystaj z suchej porcelany (przepis tutaj). Ja nigdzie nie mogłam znaleźć skrobi kukurydzianej i zrobiłam masę sodowę, ale zamiast mąki kukurydzianej dodałam zwykłą, bo akurat taką miałam pod ręką, przez co nasze ozdoby nie wyszły idealnie białe, zwłaszcza po wysuszeniu w piekarniku. Tu zdradzę Ci pewien trik – jeśli zrobisz dziurki, które okażą się za małe na przeciągnięcie sznurka, wybawieniem okaże się biała wstążka i klej na gorąco 😉

PAPIER DO PAKOWANIA PREZENTÓW

Jest ktokolwiek, poza moim Ł., kto nie robił w dzieciństwie pieczątek z ziemniaków 😉 ? Myślę, że nie. A jeśli zamiast całej palety barw i brystolu damy naszym skarbom białą farbę i szary papier (taki był w domyśle, a że zagubił się w akcji wykorzystałam kawałki, które znalazłam w domu i które wykorzystamy inspirując się poniższym pomysłem na pakowanie) uzyskamy naprawdę fajny efekt!

ŚWIĄTECZNE KARTKI I ETYKIETY NA PREZENTY

W tej kwestii na Pintereście można znaleźć tak wiele banalnie prostych inspiracji, że aż nie wiadomo, co wybrać. Gdybym miała komu wysyłać te kartki, chyba robiłabym je w ramach relaksu hurtowo, serio!

W całej tej grudniowej gonitwie z czasem te wspólne chwile i uśmiechy pozwalały mi się zatrzymać, wyciszyć i po prostu cieszyć chwilą. Nie dość, że udekorowałyśmy pół domu prawie zerowym kosztem (bo 90 % materiałów, które wykorzystałyśmy pochodzi z mojego magicznego pudła, do którego chowam różne przydasie jeszcze od czasów liceum), to jeszcze mamy kolejne piękne wspomnienia, które być może będą budulcem dla fundamentów osobowości najważniejszej dla mnie na świecie osoby. Warto, wierz mi, że warto – pomimo poklejonych klejem włosów i brokatu…wszędzie. Warto po prostu robić coś razem!

Exit mobile version