Biurko w pokoju dziecka. Jak urządzić wspólny pokój dla ucznia i dla przedszkolaka?

Od realizacji poprzedniej odsłony pokoju dziewczynek minął już ponad rok i w końcu nadszedł czas na zaplanowane zmiany. Dziś zapraszam Was na roomtour, w którym pokażę, jak urządziłam dziewczynkom kącik do nauki we wspólnym pokoju.

Biurko dla dziecka – jakie wybrać?

Długo, naprawdę długo szukałam dla dziewczynek biurek, które jednocześnie funkcjonalnie będą spełniały moje oczekiwania i ich cena będzie do zaakceptowania. Jeśli jesteście tu ze mną dłużej, to wiecie, że wspominałam o tym przeszło 2 lata temu! Jak już coś mi wpadło w oko, to zazwyczaj okazywało się, że jedno biurko kosztuje 1500 zł + . Zdecydowanie nie miałam takiego budżetu.


Aż w końcu znalazłam TEN MODEL BIURKA, który finalnie stanął w pokoju dziewczynek i powiem Wam, co zaważyło na decyzji.

Jeśli szukasz fajnego, porządnego biurka dla dziecka na lata albo minimalistycznego do domowego biura – polecam Ci serdecznie tę serię biurek SCANDI. My mamy ten model, ale są różne szerokości tych biurek o różnych funkcjonalnościach.

[PS. W ten weekend w Selsey skąd mamy biurka (klik ) jest promocja na wszystko! Te rzeczy, które wybrałam do dziewczynek są przecenione o 10% do poniedziałku 11.05.2020 ]

Przechowywanie dookoła biurka

Podstawowym powodem, dla którego zdecydowałam się na tę zmianę w pokoju dzieci był fakt, że Wiki wcześniej miała zdecydowanie za mało miejsca na blacie biurka. Nie było też jak rozbudować możliwości przechowywania dookoła. W obecnym mieszkaniu mamy tak felerne ściany, że powieszenie półek na ścianie nad biurkiem – tak jak planowałam to na samym początku – nie wchodziło w grę.

Zdecydowaliśmy się więc na przestawienie biurek pod okno (gdy stanęły obok siebie, musieliśmy je zmienić na takie same modele) i postawienie z boku biurka naszej małej uczennicy wysokich regałów. Węższy regał ma dodatkowo drzwiczki i zastępuje “biurkową” szafkę na podręczniki i rzeczy szkolne. Na trudniej dostępnych półkach na dole jest miejsce na ustawienie plecaka i dużych zabawek. To rozwiązanie w połączeniu z kilkoma sprytnymi akcesoriami dało nam dużo więcej miejsca do przechowywania, a tym samym – wolnego miejsca na blacie. U nas to było bardzo ważne, bo moja starsza córeczka to typowo kreatywna dusza – dużo maluje, rysuje, koloruje, tworzy, uczy się gry na keyboardzie. Biurko jest ogólnie jej miejscem dowodzenia.

Dodatki okołobiurkowe są w większości z IKEA, a pojemniki na kredki – bo o to pytacie najczęściej – to nic innego jak kuchenne pojemniki Sunnersta-po 2 zł/sztuka 😉

Krzesło do biurka dla dziecka

Dziewczyny uparły się koniecznie na kręcące się krzesła na kółkach, więc wybraliśmy uniwersalny model z Selsey Living (tam też zamawialiśmy biurka). Są tanie, a jednocześnie dość porządne i na to, ile dzieciaki obecnie spędzają czasu faktycznie siedząc przy biurkach, wystarczą spokojnie. Zajmują mało miejsca, a są wygodne dzięki wypełnieniom w siedziskach i profilowanej, wentylowanej tylnej części.

Tak jak już wiele razy Wam wspominałam, dobieram meble do pokoju dziewczyn z myślą o docelowym, własnym mieszkaniu, w którym na pewno będziemy robić wszystko, aby miały osobne pokoje. Zapewne nie będą one duże, więc meble dobierałam tak, aby były maksymalnie funkcjonalne, uniwersalne i nie zabierały zbyt dużo miejsca. Łóżko piętrowe, które mamy można rozmontować na dwa osobne. Szafę na ubrania każda ma swoją, tak samo jak biurko i krzesło, a pozostałą część mebli spokojnie damy radę podzielić pomiędzy dwa pokoje wg potrzeb . Tak się urządza smartwnętrza, moje kochane 😉

Tak to wygląda w szerszej perspektywie – muszę jeszcze znaleźć miejsce klockom i pluszakom, które teraz trzymamy pod biurkiem

Mała zmiana – wielki efekt. Gałki do mebli w kolorze ścian.

Gdy dziewczynki wymyśliły, że koniecznie chcą róż w pokoju zamienić na odcienie niebieskiego i mięty, kombinowałam jak dobrać dodatki tak, aby uzupełniły tę zmianę. Z pomocą przyszły mi gałki do mebli ze sklepu REgałka – zobacz tylko jak pięknie to teraz wygląda!

Wymianę uchwytów ogarnęłam sama i zajęło mi to nie więcej niż pół godziny – razem z uchwytami przy szufladzie łóżka. Gałki są bardzo porządne, ceramiczne, mają nietypowy kształt i cudownie odmieniają nawet najprostsze meble z sieciówki. Na metamorfozę czeka jeszcze komoda w łazience i szafa w salonie, ale niestety pandemia trochę pokrzyżowała nam remontowe plany.

Prywatny mikrokosmos – jak stworzyć odrobinę prywatności we wspólnym pokoju dzieci?

Choć od początku starałam się, żeby każda z dziewczyn miała swoją szafę, biurko, miejsce do spania itp., to jednak wspólny pokój coraz częściej staje się źródłem konfliktu. Wiki dorasta, a jednocześnie Mia nie ma łatwego charakteru, więc spięć jest mnóstwo. Bardzo zależało mi, żeby mojej wrażliwej 8-latce wydzielić taką przestrzeń, która będzie tylko dla niej. Jedyną opcją jest góra łóżka, jednak zależało mi, żeby nie służyło ono tylko do spania, ale też było takim azylem, gdy młoda potrzebuje odetchnąć od siostry. Wiki powiedziała, że chce mieć tam przestrzeń na to, by porysować w spokoju (to jej ulubione zajęcie), posłuchać muzyki lub poczytać książkę. Dodała też, że chce mieć obok łóżka miejsce na ważne dla niej zdjęcia.

Zaczęłam więc… od zmiany pościeli na tę wymarzoną, a jakże! W pościeli z karuzelą z konikami od Magia Książki Wiki zakochała się już jakiś czas temu i udało mi się spełnić jej marzenie. Do kompletu piękne prześcieradło w łączkę i kilka poduszek. Kolejny krok to lampka. Na razie nic nie dokupowałam, bo znalazłam w szafce takie śliczne jednorożce, które dają wystarczająco światła, by chwilę wieczorem poczytać książkę. I kropka nad i, czyli złota kratka memory z półeczką – idealne rozwiązanie. Po pierwsze – wystarczająco lekkie, by utrzymać się na tych felernych ścianach. Po drugie – jest gdzie odłożyć książkę, kolorowankę i pudełko z kredkami, a po trzecie, można śmiało przyczepić do niej ulubione zdjęcia. Mówcie mi mistrzyni spełniania dziecięcych marzeń 😉 Całości dopełnia własnoręcznie zrobiony łapacz snów i baldachim.

Młodsza oczywiście nie mogła “mieć gorzej”, więc na dolnym poziomie łóżka ma swoje wymarzone tęczowe królestwo – pościel i prześcieradło w tęcze, a nawet tęczowa girlanda. Do tego obowiązkowe na noc lampeczki, które dają mocno przytłumione światło i również samodzielnie wykonany łapacz snów.

W tych łóżkowych przestrzeniach dzieci brakuje mi jeszcze takich kącików do wygodnego czytania czy oglądania bajki, dlatego myślę jeszcze nad zamontowaniem na obudowie łóżka paneli tapicerowanych… Macie może takie rozwiązanie? Dajcie znać, jak się sprawdza 😉

Często o to pytacie – łóżko dziewczynek zamawiałam z allegro i pisałam o nim więcej we wpisie o funkcjonalnym pokoju dla rodzeństwa. Na łóżkach mamy niezastąpione materace Plantpur AloeVera – to inwestycja w zdrowie na lata i są warte każdej złotówki!

W kolejnej odsłonie tego pokoju pokażę Wam jeszcze jego drugą stronę – jak zrobiliśmy lamperię i jak udekorowałam pokój dzieci.

Exit mobile version