Zabawka edukacyjna, czyli jaka?

Bądźmy w kontakcie

Zastanawialiście się, czym tak naprawdę jest zabawka edukacyjna? Czy zabawki naprawdę powinny uczyć liczyć lub czytać? Czy dziecko nie powinno po prostu się bawić i dzięki temu poznawać świat?  W swoim tempie, poznając to, co w danym momencie chce poznać ?

Zabawka idealna dla rodzica

W ciągu dwóch ostatnich miesięcy bardzo uważnie przyglądałam się Wiki. Uważniej niż zwykle. Słuchałam, starałam się podążać za wyznaczonym przez nią rytmem. Próbowałam patrzeć na świat jej oczami. W międzyczasie udało mi się uzupełnić jej regał z zabawkami o – jak mi się jeszcze wtedy wydawało – zabawkowe cuda. Tak, cuda. Niestety tylko z mojej perspektywy. Zabawki drewniane, piękne, zabawki edukacyjne i najlepiej jeszcze z designem cieszącym oko. To jest opis zabawek idealnych…dla rodziców. Owszem, z braku laku były przez chwilę obiektem zainteresowania dwulatki, wszak to nowości, jednak zawsze w starciu choćby z  kolorowanką z postaciami Disneya przegrywały. Mimo, że Wiki lubi bawić się prawie wszystkimi zabawkami, które jej kupujemy i oglądając je ze mną na różnych stronach woła „jakie piękne” to jednak jest niespełna trzylatką i postacie z ulubionych bajek są właśnie tym, czym chciałaby się otaczać najczęściej. Są też motywatorem do nauki czegokolwiek.

Mamy na półkach kilka naprawdę fajnych typowych zabawek edukacyjnych czy rozwijających gier. Kolory, cyferki, literki… Te zabawki mają jednak to do siebie, że trzeba przy nich usiąść z dzieckiem i tłumaczyć, opowiadać, pokazywać, a dziecko niekoniecznie musi być tym zainteresowane. Z najfajniejszej zabawki w tym temacie jaką mamy – drewnianego ‚liczydła’ z kółeczkami do układania w różnych kolorach i cyferkami na drewnianych tabliczkach – Wiki najbardziej lubi układać wieżę i ją burzyć, a nauka w ten sposób zwyczajnie ją nudzi. Każda zabawka edukacyjna musi być dostosowana do rodzica i dziecka.

Czego chce dziecko?

Pewnego dnia zabrałyśmy się za pisanie listu do Mikołaja. Roszpunka, śpiewająca Elza, kucyk, bobas i Lego Duplo. Marzenia mojej córki. Kilka zabawek, o które uparcie prosiła od kilku miesięcy…Mogłabym jej pokazać cokolwiek, ale ostatecznie i tak chciałaby dostać to, co sama wybrała. Wiki ma to do siebie, że jak raz sama powie, że chce coś dostać, to trwa w tym przekonaniu tak długo aż marzenia się spełnią. Jeśli mija jakiś czas, a po 10 próbie nowej zabawki nie widać na horyzoncie, najczęściej pakuje część zabawek i mówi – „spsedaj to i kup mi moją Elzę. Ploszę’ ; )

Każda zabawka CZEGOŚ uczy

Kiedy bawiła się w ostatnią niedzielę, w ‚swoim królestwie’ zastanawiałam się co tak naprawdę znaczy ‚zabawka edukacyjna’? Bo tak naprawdę to przecież każda zabawka CZEGOŚ uczy. Czy dzieci nie powinny uczyć się przez zabawę? Czy w całym sprzeciwianiu się systemowi edukacji, w którym dzieci milion niepotrzebnych rzeczy muszą wkuć na pamięć przypadkiem nie popełniamy tego samego błędu otaczając je przedmiotami, które mają za zadanie w wieku 2 lat nauczyć liczyć, a w wieku 3 czytać ? Taki bobas na przykład uczy cierpliwości, delikatności, zdolności manualnych – np. w przypadku ‚zmieniania pieluszki’ czy zależności przyczyna-skutek, gdy tylko rodzic ma czas, żeby wytłumaczyć ‚dlaczego lala płacze’. Czy to nie jest ważniejsze niż liczenie, którego i tak w końcu się nauczy – w przedszkolu, czy szkole ? Roszpunka jest jej przyjaciółką. Razem się czeszą, śpią w jednym łóżku, żeby było im raźniej. Wiki pije z nią herbatkę i podaje tort. Interaktywny kucyk zachęca do rozmów i wspólnego śpiewania. Jeśli moja córka koloruje gotową kolorowankę, wiedz, że są to kucyki albo postacie Disneya – inaczej bazgrałaby po czystej kartce, bo z reguły kolorowanki ograniczają jej kreatywność. Gdy tylko dzięki Djeco ogarnęła system układania puzzli od razu przerzuciła się na te z postaciami z bajek i to właśnie chęć  zobaczenia obrazka z Minnie i Daisy motywowała ją do dalszej pracy nad układaniem kilkunastu, a teraz już nawet 36 elementów. Nie przepada za matematyką, ale gdy tylko dostała swoją cukiernię z kasą ‚Minnie’ tak liczenie przestało być straszne i z radością sprzedaje rogaliki za ‚trzy siedem złotych’ albo za ‚złotych pięć’.

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

zabawka edukacyjna, roszpunka, twilight sparkle, my little pony, wikilistka, disney, wikilistka.pl , wikilistka blog, blog parentingowy, blog o modzie dziecięcej, kismuse, lamillou, la millou by magdalena różdżka

Dzieciństwo czyli wolność

Jako dziecko zdolne, ambitne, wiecznie – od podstawówki – wściekłe na ograniczający system edukacji i znudzone pierwszymi trzema latami szkoły podstawowej patrzę na moją córkę z coraz większym przerażeniem, bo każdego dnia zauważam w niej siebie. Zdaję sobie sprawę, że pewnie niewiele się zmieni a Wiki już za 3 lata będzie skazana na siedzenie nad książkami, żeby wkuwać na pamięć wiedzę absolutnie bezużyteczną lub dla odmiany będzie się 6 godzin dziennie obowiązkowo nudzić w szkolnej ławce. Dlatego właśnie kompletnie odpuściłam ‚uczenie’ dwulatki. Żal mi jej dzieciństwa. Żal mi  wolności w wyborze sposobu, w jaki chce chłonąć wiedzę. Bo chce i chłonie ją. Czasem wydaje mi się nawet, że jej wiedza rośnie wprost proporcjonalnie do coraz rzadszego z mojej strony zachęcania jej do ‚zabawy’ w naukę czegokolwiek. Ma dwa lata, chłonie świat i chce go poznawać całą sobą, zrozumieć. Dlatego właśnie tak często pyta ‚ dlaczemu?‚…a gdy udzielisz odpowiedzi ponawia pytanie. I jeszcze raz, aż ostatecznie zapyta „no ale dlaczego?!”. Ja chcę, żeby ta chęć poznawania i rozumienia została w niej jak najdłużej, nie chcę jej zabić zasypywaniem Małej niepotrzebnymi na ten moment wiadomościami i umiejętnościami.

Wybieram samodzielność

Analizując  – Wiki sama z siebie wyjątkowo szybko uczy się wszystkiego, co związane z samodzielnością. Szybko porzuciła butelki, a potem niekapki na rzecz normalnej szklanki. Je sama odkąd skończyła rok, a kilka miesięcy po niespełna tygodniowym całkowitym  pozbyciu się pampersa sama korzysta z toalety. Towarzyszy mi przy robieniu większości posiłków i na upartego sama potrafi przygotować w miarę normalną kanapkę. Potrafi się też rozebrać i ubrać, a nawet wybrać w miarę stosowny strój do pogody. Nazywa prawie wszystko, co ją otacza. Potrafi także nazywać swoje uczucia, wie kiedy robi źle, potrafi wyjść, uspokoić się a potem wrócić i powiedzieć przepraszam. Rozpoznaje kiedy jest śpiąca, głodna czy kiedy jest jej zimno, potrafi te stany nazwać i podjąć działania zmierzające do uzyskania komfortu – położy się i śpi, weźmie z szafki bluzę i ją założy, poprosi o coś do jedzenia albo ( co ostatnio robi notorycznie) pójdzie wyjąć sobie coś z lodówki. Nie liczy płynnie do dziesięciu, ale gdy zapytasz ile czegoś jest to jakimś dziwnym trafem zawsze odpowie dobrze. Gdy próbuję ją uczyć nazywania kolorów praktycznie notorycznie je myli, ale gdy układa bluzki w szafie to segreguje je kolorystycznie, a zakochana w nowej sukience w sklepie prosząc o nią prawie zawsze bezbłędnie określa jej kolor. Nie lubi, gdy próbuję nauczyć jej czegoś na pamięć, ale potrafi z pamięci zaśpiewać dwie dwuzwrotkowe piosenki. Jestem z niej dumna, bo wyciąga rączki po wiedzę użyteczną – w tej chwili w mig uczy się wszystkiego, co ją usamodzielnia.  Zrobię wszystko, żeby nikt nigdy tej chęci poznawania w niej nie zabił. Wszystko. Bez względu czy będzie to zrozumienie dla jej uwielbienia poznawania świata w towarzystwie postaci z ulubionych bajek czy wyprowadzka na drugi koniec świata w poszukiwania mądrego systemu edukacji.

Jej miłość to Disney i wszystko, co z nim związane. To z postaciami z tych bajek ona chce dziś poznawać świat . Tak, zapewne mamy w tym swój udział, bo pozwalamy jej oglądać bajki…Pozwalamy, bo ja nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez bajek. Moje dzieciństwo to Disney. Disney to magia, więc chciałam, by poznała ją także moja córka. Postacie Disneya i kucyki Pony. Jej bohaterowie. Jej przyjaciele, którzy są istotnym elementem świata, który tworzy sobie w swojej małej głowie. Skoro to jest istotna część jej świata, ja odpuściłam. Nie twierdzę, że nie będę kupować pięknie ilustrowanych książek czy zabawek, które zwyczajnie mi się spodobają lub uznam, że ‚może warto spróbować’. Przyszedł jednak czas, kiedy w niektórych kwestiach Mała ma prawo mieć swoje zdanie i podejmować decyzje, które ja staram się uszanować  – w końcu zabawkę kupuję DLA NIEJ, prawda?

Jest bardzo cienka granica pomiędzy faktycznym dbaniem o jakość zabawek , a uleganiem pokusie spełniania tak naprawdę własnych zachcianek i własnej potrzeby posiadania dziecka wszystkowiedzącego. Czy wszystkie inne niż drewniane i edukacyjne zabawki są złe? Czy inna niż drewniana zabawka musi być tandetna i kiczowata? Czy książki z grafikami z filmów są gorsze od tych, które cieszą nasze oko? Czy koniecznie trzeba wybierać tylko jedno lub drugie?


PS. Zadanie na dziś – jak wytłumaczyć dwulatce ”co to jest magia?” [ Kucyk mówi ‚przyjaźń to magia’, ale już na pytanie czym jest magia nie chce odpowiedzieć, więc zostaje mama… ; ) ]

Koc – La Millou/ Poduchy – Ohmama/ Sukienka – Kidsmuse / getry – Little Rose&Brothers

Jakie inne zabawki dla dziecka?

Targi Kids Time, akredytacje, nowości na rynku gadżetów i akcesoriów dla dzieci

Targi KIDS TIME 2016 – czyli nowości na rynku gadżetów i akcesoriów dla dzieci moim okiem

Gdybyś zapytała mnie w ubiegłą środę, czy jadę na targi Kids Time do Kielc, kazałabym Ci się puknąć w czoło. Co prawda, gdzieś tam mignęło mi na skrzynce zaproszenie na to wydarzenie, ale mądra ja (która to część poczty sprawdza karmiąc Mię nad ranem) uznałam, że nie opłaca mi się kompletnie jechać 500 km w […]

14 komentarzy

Scoot&Ride czyli hulajnoga dla dziecka i rowerek biegowy w jednym – TESTUJEMY

A jeśli Wam powiem, że istnieje połączenie hulajnogi i rowerka biegowego, który nie jest za niski nawet dla wysokiej trzylatki i w dodatku przy zmianie funkcji nie połamiecie sobie paznokci? 😉  Wiecie już, że Wiki jest fanką jeździdeł wszelakich. Mimo, że drzemie w niej gdzieś mała dama, w pokoju coraz więcej lalek i księżniczek, a […]

6 komentarzy
Zabawki na wyjazd, plecaczek, plecak ze skrzydełkami, motylek

Zabawki dla 3-latki – co zabrać na wakacje?

Jakie zabawki dla 3-latki zabrać na wakacje? Co potrafi zająć dziecko na dłuższą chwilę, a jednocześnie mieści się w niewielkiej nawet torbie i nie kosztuje majątku? Dziś mam dla Was nasze hity. Nadejście jesieni w modzie, to jest to jedyny aspekt mojej radości w temacie kończącego się lata… Bardzo mocno odsuwam od siebie myśl, że koniec wakacji […]

8 komentarzy
Kreatywne zabawy dla dzieci

Kreatywne zabawy dla dzieci – nasze propozycje w akcji ‚Bawię się z Edukatorkiem’

Jak już wspominałam ostatnio na facebooku, Wiki przechodzi aktualnie fazę fascynacji wszelkimi zajęciami, które ogólnie można by określić jako kreatywno-artystyczne. Tak więc dni mijają nam na malowaniu, wycinaniu, naklejaniu, stemplowaniu, lepieniu, układaniu, kolorowaniu, wyklejaniu i tak dalej…  Mimo totalnego bałaganu przy malowaniu farbami i ogólnego rozgardiaszu ( bo moja córka zmienia rodzaj zajęcia co kilka […]

11 komentarzy

Aktualnie u nas na topie

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close