Moja tajna broń w walce z alergią

Bądźmy w kontakcie

Wiosna za oknem w pełni. O poranku wita mnie najczęściej słońce i błękitne niebo, a gdy zbiorę się i lecę rano pobiegać napawam się radością, że przynoszę sobie codziennie świeże, polne kwiatki do wazonu. Biegnąc rozkoszuję się widokami i mam ochotę krzyknąć – kocham Cię wiosno!

A później wracam do domu…

… i widzę zakatarzonego do granic możliwości Ł. Oczy załzawione, nos zapchany. Dla mnie wiosna to pełnia szczęścia, bo ja nigdy nie miałam żadnych alergii. Jasne, że widziałam wiecznie zakatarzone wiosną koleżanki albo kolegów z załzawionymi spojówkami, ale dopiero, kiedy w moim życiu na dobre pojawił się Ł. zaczęłam borykać się z tym tematem na co dzień. Oczywiście Ł. jak na faceta przystało stroni od lekarzy i leczy się doraźnie jakimś psikadełkiem do nosa, przez co ja chronicznie mam w domu przez pół wiosny zakatarzonego faceta (nie pytajcie nawet), ale w momencie, gdy pojawiły się dziewczynki, z obawą obserwuję uważnie każdy pojawiający się katar, bo boję się, że alergia uaktywni się także u nich. Wiki praktycznie od urodzenia cierpi na AZS i choć przez większość czasu udaje nam się zminimalizować jego objawy, bywają i takie tygodnie, kiedy pojawiają się swędzące plamy na całym ciele, które Mała w nocy czasem rozdrapuje do krwi. Nasilenie zauważałam zwłaszcza w chłodniejsze, wilgotne dni, kiedy w domu włączone były jeszcze kaloryfery i nie wietrzyliśmy tak często, jak trzeba by było. Wszystkiemu winne były roztocza kurzu domowego, bo w przypadku Wiki to one najbardziej nasilają objawy. Dodatkowo w tym roku wraz z wiosną pojawiły się pierwsze objawy alergii u mnie i u Mii! Ja miałam już kilka dni wyjętych z życia, bo oczy łzawiły mi i szczypały do tego stopnia, że nie mogłam normalnie pracować, za to Mię od czasu do czasu łapie katar i ataki kichania takie, że aż się biedactwo męczy i płacze z tego powodu. Na razie działamy ostrożnie. Nie chcę ani siebie ani tym bardziej takiego malucha uzależniać od leków, bo wierzę, że większość takich alergii przechodzi samoistnie (jak to bywa u Wiki), dlatego szukamy wszelkich możliwych sposobów na zminimalizowanie objawów, gdy ataki się pojawiają.

Kilka tygodni temu, w czasie, gdy ja przetrzepywałam Internet w poszukiwaniu informacji o naturalnych sposobach łagodzenia alergii (zwłaszcza u maluszków) odezwała się do mnie marka Philips z propozycją przetestowania innowacyjnego oczyszczacza powietrza i podzielenia się z Wami moją opinią na ten temat. Nie wiem, czy mają u nas jakiś monitoring (serio tak w pewnym momencie pomyślałam;)! ) czy to po prostu dobry timing, ale trzeba przyznać, że wpisali się idealnie, więc chętnie się zgodziłam.

Tym oto sposobem kilka tygodni temu zamieszkał z nami niepozorny, biały przyjaciel Oczyszczacz powietrza Philips AC3256, który w naturalny sposób skutecznie dba o czystość powietrza w naszym domu.


Jak to działa i czy faktycznie zmniejsza objawy alergii?

Ja mam totalnie antytechniczny umysł i choć uwielbiam nowości ułatwiające życie to opowiadać o nich umiem tylko w sposób totalnie życiowy, więc pozwólcie, że przestawię Wam informacje na temat tego urządzenia własnymi słowami, a jeśli chcecie poznać wszystkie dane techniczne to odsyłam Was na stronę producenta – tutaj dowiecie się więcej 

Oczyszczacz posiada technologię VitaShield IPS , która w naturalny sposób filtruje drobne cząsteczki o wielkości powyżej 0,000002 cm) oraz do 99,97% często występujących w powietrzu alergenów,skutecznie je eliminując. Usuwa do 99,9% bakterii i niektóre wirusy, takie jak choćby wirusy grypy.

VitaShield IPS zapewnia również sprawdzoną ochronę przed szkodliwymi gazami takimi, jak formaldehyd, który ulatnia się chociażby podczas malowania paznokci czy lotnymi związkami organicznymi, które unoszą się w powietrzu podczas smażenia.

W urządzeniu zastosowano także technologię AeraSense, która wręcz z laboratoryjną dokładnością określa jakość powietrza w pomieszczeniu w czasie rzeczywistym. Co to daje przeciętnemu Kowalskiemu? W urządzeniu zamontowano 4-stopniowy wskaźnik kolorów, który informuje nas o aktualnym stanie czystości powietrza. Dodatkowo AeraSense na podstawie poziomu zanieczyszczenia w pomieszczeniu, przepływu powietrza i czasu działania, precyzyjnie określa okres eksploatacji filtra, a Czujnik Healty Air Protect od razu informuje o konieczności wymienienia filtra, a jeśli tego nie zrobimy po prostu wyłącza urządzenie i bez tego nie działa. Najskuteczniejszy z możliwych sposobów, żeby zapominalscy nie płacili za niepotrzebnie zużytą energię. I like it!

Urzekł mnie też tryb antyalergenowy, który umożliwia jeszcze bardziej efektywne usuwanie typowych alergenów znajdujących się w powietrzu. 33dB w trybie cichej pracy – w trybie normalnej pracy to urządzenie i tak jest już cichutkie, porównywalne do Whisbear’a jak dla mnie, wiec naprawdę prawie niesłyszalne, a w trybie cichej pracy przy wyłączonym świetle w ogóle go nie słychać (a wiem, co mówię, bo ostatnio w środku nocy próbowałam zrobić popcorn z ciecierzycy i zapomniałam ustawić timer w piekarniku, więc oczyszczacz działał całą noc – genialnie pochłania zapachy!)

Dla mnie ten sprzęt dostaje też plusa za wygodny uchwyt do przenoszenia i blokadę rodzicielską, która ciekawskim małym rączkom uniemożliwia bawienie się w przełączanie funkcji. Do tego jest stabilny, na co zwróciłam uwagę analizując go (jak każdy element w domu) pod kątem niebawem raczkującej Mii.

Oczyszczacz powietrza Philips

Oczyszczacz powietrza Philips

Wiem, że urządzenie działa, bo w naszym domu u wszystkich znacznie zmniejszyły się objawy alergii od kiedy go używamy, jednak jak na niedowiarka przystało, postanowiłam zrobić test.

Rano przyniosłam do domu świeżo zerwane polne kwiatki z tymi nieszczęsnymi alergenami i potrząsnęłam mocno nimi w okolicach urządzenia. W ciągu kilku chwil liczba cząsteczek PM2,5 na wyświetlaczu zwiększyła się do 150 a kolor wskaźnika z niebieskiego zmienił się na czerwony. Włączył się wentylator, popracował chwilkę „na wyższych obrotach”, po czym znów wyświetlana liczba zmalała, a wskaźnik ponownie zmienił barwę na niebieską.

Co to oznacza w praktyce? Dokładnie to, że to urządzenie skutecznie usuwa alergeny z naszego otoczenia. U nas objawy alergii zmniejszyły się o dobre 70%, zauważyłam też znaczną poprawę przy AZS u Wiki – pomimo rzadszego stosowania specjalnej maści, suche plamy na ciele nie powiększają się, a Mała się nie drapie. U Mii objawy zniknęły właściwie zupełnie, ja też mam spokój ze spojówkami, a Łukasz tylko trochę jeszcze kicha od czasu do czasu, jeśli kwiatki postawię mu przed samym nosem, więc faktycznie nam pomaga.

Jeśli masz w domu alergika, mieszkasz w dużym zanieczyszczonym mieście, albo po twoim domu szczęśliwie biega czworonogi pupil, którego sierść jest wszędzie i zastanawiasz się jak zadbać o jakość powietrza w domu, to szczerze polecam Ci zastanowić się nad jego zakupem (kupić możesz TUTAJ). Jeśli ja Cię nie przekonałam to może przekona Cię ten filmik, jest tak fajnie nakręcony, że oglądałam go z 5 razy!

Zdrowie dziecka – jeśli jest dla Ciebie najważniejsze…

fotelik rwf, fotelik tyłem, dziecko

Jaki fotelik dla dziecka? Tyłem do kierunku jazdy – dlaczego foteliki RWF dla maluchów? Fakty!

Uwierz mi, że nie chciałabyś nigdy tego przeżyć i żałować, że mogłaś w tej kwestii zrobić coś lepiej. Bez względu na to, czy hasło „fotelik RWF” nic Ci nie mówi, czy też wydaje Ci się, że już wszystko wiesz – dla własnego sumienia przeczytaj ten tekst w całości. Wiem, że bezpieczeństwo dziecka jest dla Ciebie […]

21 komentarzy
jesień, dziecko, szczęście, pierwsze buty, emel

Jak wybrać pierwsze buty dla dziecka na jesień/zimę? Ekspert odpowiada

Mamy to! Mia chodzi, a co za tym idzie w naszym domu znów na tapecie są idealne pierwsze buty do dłuższych spacerów. Teraz, przy pierwszych kroczkach Mii, pojawił się dla mnie problem, którego nie znałam przy Wiki – zagwozdka, bowiem nie miałam wcześniej do czynienia z wybieraniem butów typowo do pierwszych kroczków na okres jesienno-zimowy. I mimo, […]

4 komentarze
rozwój dziecka, paweł zawitkowski, warsztaty johnsons

Jak skutecznie wspierać rozwój dziecka? Zobacz, czego nauczyłam się od najlepszych specjalistów

Wiesz, że do 3 roku życia mózg dziecka jest już wykształcony w 85%, a mózg niemowlęcia tworzy do 1,8 miliona nowych połączeń synaptycznych na sekundę? Że dzieci czują zapachy przed urodzeniem ( od około 28. tygodnia ciąży) i dieta mamy, a konkretnie zawarte w niej molekuły zapachowe, przyczyniają się do tego, jak chętnie dziecko będzie […]

0 komentarzy
Nie popełniaj mojego błędu - buteleczka Lovi, smoczki i ubranka

Nie popełniaj mojego błędu… | Konkurs LOVI

Pamiętasz, jak zaczynając Projekt Wyprawka na blogu napisałam Ci, że tym razem stawiam przede wszystkim na to, by maksymalnie  ułatwić sobie życie? Mam nawet na kartce spisane podstawowe błędy, które w swoim odczuciu popełniłam przy Wiki i uzupełniając wyprawkę robiłam wszystko, by sukcesywnie eliminować prawdopodobieństwo popełnienia ich po raz kolejny. I tak sobie żyłam w tym słodkim przeświadczeniu, […]

178 komentarzy

Moje wybory na wiosnę

  • Ja tylko dodam od siebie, że nieleczona alergia może spowodować astmę (nabytą), a ta choroba już taka łatwa nie jest. Piszę z doświadczenia – mój tata tak zachorował. I sama muszę zabrać się za leczenie alergii…

  • Nefertari

    Ciekawa maszyna 🙂
    I ta filtracja wirusów! Brzmi mega!

  • Sylwia Świergiel

    Robi wrażenie.

  • To by bylo zdecydowanie cos dla mnei. Mecze sie dosc mocno i nic nie pomaga ;((

  • Aga

    Niestety w domu jest tylko część alergenów-najwięcej teraz szczególnie wiosna jednak na świeżym powietrzu-trawy,pyłki drzew itd.uczulać może wszystko-jestem alergiczką od ponad 30 lat:)) Przy takich alergikach jak ja ,bez leków się nie da żyć,nie mogę też być odczulana.Pozostaję mi unikanie łąk i tym podobnych miejsc.Musisz obserwować dziewczyny,alergia sama nie znika niestety,z wiekiem może się nasilać.Urządzenie wydaję się być świetne.Pozdrawiam:)

    • Jasne, że najwięcej jest ich na dworze, jednak to w domu spędzamy najwięcej czasu – przynajmniej my, bo w domu pracujemy 🙂 Obserwujemy… i mam nadzieję, że mimo wszystko jakoś minie.

  • Kasia Żądło

    W końcu wyczekiwany przeze mnie wpis 😀 a jak z kurzem? Zauważyłas ze mniej się go pojawia i mniej trzeba scierac?

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close