Nowy rok, wielki plan, małe zmiany

Bądźmy w kontakcie

Zdarzyło mi się to po raz pierwszy.

Rok rocznie na początku stycznia kipiałam energią do działania. Byłam gotowa na nowe, pragnęłam zmian całą sobą, miałam nowy plan na życie i na wszystko dookoła i ambitny plan na podbój świata i zmienianie go na lepsze.

Coś jeszcze

A teraz?

Nie, to nie jest tak, że mi się nie chce, a nowe mnie nie cieszy. Cieszy ogromnie, lubię nowe początki. Ale teraz pojawia się coś jeszcze.

zegarek, aztorin, aztorin apart, casual, blog parentingowy, blog moda dziecięca, moda dla dzieci, moda dziecięcazegarek – Aztorin Apart

Świadomość.

Wreszcie doszłam do momentu mojego życia, gdy najpierw jestem ja – moje potrzeby, moje priorytety ( i moich bliskich ), a dopiero gdzieś potem „świat”. Fajnie więc, że mamy nowy rok i nowy początek, ale to wcale nie znaczy, że nagle tego pierwszego stycznia wywrócę świat do góry nogami i wprowadzę na raz wszystkie nowe porządki, żeby już w drugim tygodniu roku porzucić połowę z nich, bo przecież „co za dużo to niezdrowo”.

Dorastam do zmian ewolucyjnych i unikania życiowych rewolucji. Dojrzałam do tego, by porządkować sprawy po swojemu i realizować SWOJE plany, a nie działać tak jak oczekuje tego ode mnie świat i zadowalać… w sumie nie wiadomo kogo i po co.

To chyba już taka mentalna 30-tka, choć rocznikowo 5 lat za wcześnie ; )

Doszłam wreszcie do tego, że aby z przytupem zacząć realizować moje wielkie plany, muszę najpierw uporać się z milionem spraw pierdołowatych, które siedzą mi gdzieś z tyłu głowy, czasami skutecznie utrudniając codzienność, a tym samym cholernie zmniejszając moją efektywność. No co jak co, ale przy codziennej pracy właściwie na dwa etaty, z dwójką dzieci i z ogarnianiem całego „house managementu” i jeszcze realizowaniem projektu smart beauty, to ja nie mogę sobie pozwolić na brak efektywności w działaniach.

To właśnie dlatego jest mnie teraz trochę mniej zarówno na blogu jak i w social mediach. Podjęłam decyzję, że styczeń jest miesiącem uporania się z listą spraw pierdołowatych i nadania wszystkim ważnym dla mnie sprawom odpowiedniego kierunku, więc w tym miesiącu zaplanowałam tylko 2 wpisy tygodniowo – w czwartki i poniedziałki rano. Będzie mi miło, jeśli zechcesz ze mną spędzić w te dni kilkanaście minut przy porannej kawie.

Właśnie – o której pijasz poranną kawę/herbatę? Kiedy masz pierwsze w ciągu dnia takie kilka minut dla siebie ?

Oczywiście być może pojawi się coś pomiędzy tym, jeśli poczuję taką potrzebę, by czymś ważnym się z Wami podzielić, ale te zaplanowane, pewne wpisy będą właśnie w czwartki i poniedziałki rano. Na Facebooku za to podrzucam fajne linki do wyprzedaży, jak tylko coś ciekawego wpadnie mi w oko, więc warto dołączyć i być na bieżąco ; )

blog parentingowy, blog moda dziecięca, moda dla dzieci, moda dziecięca
Odchodząc od tematu – masz jeszcze ubraną choinkę? My naszą wczoraj rozebraliśmy i tak jakoś… Też dopada Cię coroczny syndrom „pogrudniowego smutku”? Tak wyczekuję, tak chcę celebrować, tak bardzo mam ochotę chłonąć te ‚slow’, spijać gorące kakao, patrzeć się na choinkę rozświetloną lampkami, zajadać się piernikami, robić własnoręczne ozdoby, a potem się nagle okazuje, że gdy tylko zdążysz dobrze wczuć się w klimat, to grudzień się kończy! Cały rok na to czekam, przygotowuję się i nawet nie zdążę się nacieszyć… Wiem oczywiście, że to są rozważania kompletnie bezproduktywne, ale – cóż poradzić – jestem tylko człowiekiem i czasem i takie mi się zdarzają ; )

blog parentingowy, blog moda dziecięca, moda dla dzieci, moda dziecięca
Chciałam Ci dziś powiedzieć, że to ciastko, które zjadłaś wczoraj wcale nie rujnuje Twojego postanowienia, że w tym roku będziesz mieć wymarzoną sylwetkę. Nie masz kalendarza? To nic. Kup albo zrób sobie własny, tak jak ja. Nie, wcale nie warto wywracać z okazji 1-go stycznia życia do góry nogami. Zmień coś dziś. A potem zmień coś jutro. Dziś posprzątaj tę szufladę w kuchni, która Ci spędza sen z powiek, a jutro ogarniesz półkę w szafie. Pojutrze zmień cukier do herbaty na stewię, a następnego dnia poobiednie ciacho na marchewkę albo paprykę.

Bo wiesz…

Nawet najlepszy plan bez działania nie przybliży Cię do celu nawet o milimetr. Za to drobne działania każdego dnia, nawet bez wielkiego planu, pozwolą Ci osiągnąć cel szybciej niż myślisz.

Zobacz też inne wpisy na przywitanie nowego roku:

nowy rok, porządki, slow life, smart life

Gruntowne życiowe porządki – dlaczego czasem warto je w życiu przeprowadzić i jak zacząć?

Świat dziś niesamowicie pędzi. Nie zwracamy uwagi na z pozoru nieistotne błahostki, a one niepostrzeżenie urastają do monstrualnych rozmiarów rzeczy mniej lub bardziej trudnych do przeskoczenia. Aż pewnego dnia okazuje się, że nasze życie kompletnie nie spełnia naszych oczekiwań, prawda? To idealny moment na gruntowne życiowe porządki – jesteś tego warta!  Zastanów się – tak z […]

6 komentarzy
spacer, spacerówka, fakty o mnie, 25 faktów o mnie, o mnie, wikilistka, baby monster compact

25 faktów o mnie + ANKIETA blogowa 2017

Zawsze z jakimś zainteresowaniem czytam podobne wpisy, bo chyba jednak lubimy sprawdzać, czy inni pod jakimiś względami są podobni do nas, więc wychodzę dziś poza swoją strefę komfortu i pomyślałam, że skoro chcę Cię prosić o wypełnienie ankiety, w której Ty opowiesz mi trochę o sobie, to ja w zamian za to podzielę się z […]

3 komentarze
Kartka, długopis, kawa, pień

Lista rzeczy do zrobienia w grudniu, które pomogą Ci żyć bardziej | Slow Life

Grudzień to taki magiczny, specyficzny czas. Jednocześnie mamy odpoczywać i celebrować świąteczną atmosferę, a z drugiej strony zdaje się, że każdy ma dwa razy więcej pracy niż zazwyczaj ; ) Chcę Cię dziś zachęcić do tego, żeby jeszcze na początku tego cudownego miesiąca zatrzymała się na chwilę, pomyślała o tym, co dla Ciebie ważne i […]

4 komentarze

Moje wybory na wiosnę

  • Kasia Żądło

    Ja wyjątkowo w tym roku nie byłam w Polsce u rodzicow na swieta i okazały się być w końcu wytchnieniem. Choinkę też rozebralam chyba 2.01 i tak naprawdę to się z tego cieszyłam i odczułam ulgę ze wracam do „normalnosci”. I pierwszy raz od lat porzuciłam noworoczne postanowienia a zamienilam je na plany, realne, takie ważne dla mnie. Zaczelam nowy rok spokojna, zadowolona, bez żalu do roku 2016 🙂

  • Ja czytam zawsze choć nie zawsze komentuje. Choinkę też rozebralam dwa dni temu i mam ślady na rękach bo się udrapalam. Z tym działaniem malymi krokami to masz.racje. Mieszkam.z rodzicami i dzisiaj wyjeżdżają na 3 tygodnie do.szpitala w góry. Więc postanowiłam trochę ogarnąć mamie kuchnie łącznie z malowaniem. Mam nadzieję że się uda. Pozdrawiam z moimi dziewczynami. ❤

  • Marta Rusek-Cabaj

    Kapitalne motto, dzięki!

    A u nas choinka stoi – zawsze przez cały styczeń. Nie wyobrażam sobie, by miało być inaczej, skoro ubieramy ją dopiero w Wigilię… Za krótko by stała 😉 Żałuję tylko, że w radio nie ma już kolęd 🙁 Atmosfera świąteczna w wersji full trwa zdecydowanie za krótko…

    • U nas zawsze jest ubrana 5 stycznia i rozbieramy po nowym roku, ale jakoś tak mi pusto… 😉 Michael Buble z youtuba i będzie Ci raźniej od razu. A jak za mało to mogę podrzucić Wiki – non stop śpiewa kolędy 😛

      • Marta Rusek-Cabaj

        No właśnie chciałabym uniknąć odpalania kompa dla piosenek w tle 😉 Tak miałam prościej, bo puszczałam radio – RMF Classic i wszystkie moje ukochane stare, amerykańskie piosenki świąteczne… Było i się skończyło, chyba składankę sobie muszę zrobić, co by w przyszłym (ekhm, tym) roku nie było powtórki zdziwienia, że było i się skończyło…

        Haha, pod względem śpiewu małolatów, Mały John zdecydowanie dba, bym nie odczuła pustki ;D Ale dzięki! BTW, może chórek zrobimy? ;D

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close