Mądry Multitasking Matki – czyli jak ułatwić sobie życie

Bądźmy w kontakcie

Praca w domu, z dzieckiem na kolanie wymaga niebywałego ogarnięcia w zarządzaniu sobą w domowo-„etatowej” rzeczywistości. I skoro dziś, mogę już śmiało powiedzieć, że opanowałam tę umiejętność do całkiem niezłego poziomu, chętnie podzielę się z Wami moimi patentami na efektywny „multitasking przy okazji”.

Tak, tak. Wbrew temu, że na temat multitaskingu, czyli szeroko pojętej wielozadaniowości w Internecie aż roi się od negatywnych artykułów i co najmniej połowa specjalistów od  zarządzania czasem będzie Ci go odradzać, ja dziś opowiem o takiej jego wersji, która sprawdzi się idealnie w świecie każdej mamy – zarówno tej pracującej jak i nie. Więc…Na swoim przykładzie pokażę Ci, jak działać z głową!

Zacznij wieczorem – chociaż trochę ogarnij poszczególne pomieszczenia. Poodkładaj rzeczy na miejsce, brudne rzeczy do kosza, naczynia do kuchni. Jeśli starcza Ci sił to zapakuj i włącz zmywarkę i posegreguj pranie i już jedną część wrzuć do pralki. [Pomocne mogą być tablice z TEGO wpisu, więc koniecznie sobie na nie zerknij] Na koniec usiądź z ulubionym ciepłym napojem, rzuć okiem na plan tygodnia i wypisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy w kontekście „do zrobienia jutro” i za pomocą kolorowych pisaków (lub czegokolwiek) podziel je sobie na grupy : np. jednym kolorem oznacz rzeczy, które wiążą się z wyjściem z domu – tak, żeby załatwić to faktycznie przy okazji jednego wyjścia. Innym – wszystkie telefony do wykonania. Jeszcze innym – maile do wysłania itp. Ja osobnym kolorem zaznaczam też czynności, które wymagają ciszy i względnego skupienia . Dlaczego właśnie tak opowiem Ci kawałek dalej.

Ustaw budzik na kilka minut wcześniej – dobudź się na spokojnie tak, żeby nie wstawać z klejącymi się jeszcze oczami na pierwsze „mama”, daj sobie 2 minuty na rzucenie okiem na plan dnia, zastanowienie się „co i jak dziś po kolei”, jeśli masz możliwość – przytul się choć na parę minut do swojego faceta. Po prostu złap oddech nim zaczniesz kolejny dzień pełen wyzwań. *Ja zazwyczaj jeszcze w łóżku sprawdzam też telefon – przeglądam na szybko nagłówki wiadomości na poczcie, zerkam na powiadomienia, szybko scrolluję jakąś stronę informacyjną. Wiem, że niektórzy praktykują dla równowagi poranki z książką i poranek ze smart fonem w ręce w teorii jest czymś, czego powinno się unikać, ale mi później dużo łatwiej skupić mi się na robieniu czegoś, jeśli mam świadomość, że nie czeka żaden bardzo pilny mail.

Daj sobie czas na spokojne śniadanie i gorący napój, na spokojnie, w piżamie, bez stresu. Oczywiście – nie przeciągaj tego w nieskończoność, ale 20 minut a pół godziny nie robi większego znaczenia w kontekście całego dnia, a potrafi znacznie poprawić komfort poranka.

Ogarnij – siebie, dziecko, przestrzeń.Czasem zdarza mi się pominąć ten punkt i to ma zawsze negatywny wpływ na całą resztę dnia. Po śniadaniu jest czas na ubranie się, szybki makijaż  – o sposobach na szybkie i efektowne ogarnianie się napiszę niebawem – ogarnięcie włosów, ubranie i uczesanie dziecka, włożenie naczyń do zmywarki, nastawienie pralki, przetarcie blatów w kuchni, pościelenie łóżek, przewietrzenie mieszkania, a na koniec – przynajmniej u mnie – zaparzenie sobie kubka gorącej herbaty z cytryną umilającego pracę.


Znajdź najbardziej optymalny w ciągu dnia czas na pracę ciągiem i przygotuj się do niego – owszem, dzieci co chwila czegoś chcą, ale da się je nauczyć, że jest w ciągu dnia taki czas, kiedy mama pracuje, a one zajmują się sobą. U nas od dłuższego czasu to 2-4 godziny po śniadaniu i wtedy przez większość czasu Wiki potrafi pobawić się sama. Warto dobrze się przygotować i np. zanim usiądziesz przy komputerze nalać dziecku coś do picia, ew. przygotować i zostawić na bezpiecznej wysokości jakiś owoc czy przekąskę, pójść z dzieckiem do toalety, podsunąć jakiś pomysł na zabawę. U nas kluczowe okazało się też przez pierwszy okres notoryczne odpowiadanie na większość „zaczepek” zdaniem, że teraz jest czas na naszą pracę i Twoją zabawę. Pomogło, naprawdę.

DSC01786małeblog

Priorytety, a praca z dzieckiem – w moim odczuciu to jest temat rzeka. Bo tak – wszyscy specjaliści twierdzą, żeby wybrać 3 najważniejsze zadania na dany dzień i najpierw je realizować, później kolejno zająć się rzeczami : ważnymi i pilnymi, nieważnymi i pilnymi, niepilnymi i ważnymi i na końcu niepilnymi i nieważnymi. W teorii wszystko fajnie i przyjmijmy, że nawet trzyma się kupy, ale co z tego, że moim priorytetem na dany dzień jest napisanie tekstu na dany temat, skoro wiem też, że tą rzeczą zajmę się dopiero wieczorem, bo grająca w tle bajka, odgłosy klocków Lego i zadawane co kilka minut pytania rozpraszają mnie do tego stopnia, że pisałabym ten tekst cały dzień? Poza tym – idąc tym tropem, chyba nigdy uskuteczniając dzień z trzylatką u boku nie dotarłabym do realizowania rzeczy z cyklu „niepilne i nieważne”, a mimo wszystko są to zazwyczaj sprawy, które siedzą mi gdzieś z tyłu głowy i mnie rozpraszają.

DSC01779małeblog

Dlatego właśnie opracowałam sobie swój własny system i w momencie, gdy Wiktoria bawi się po śniadaniu, ja staram się zrealizować jak najwięcej z możliwych rzeczy do zrobienia przy komputerze – odpisuję na maile, wysyłam zaplanowane wiadomości, przygotowuję newsletter, wyszukuję odpowiednie słowa kluczowe pod zaplanowane wpisy, obrabiam zdjęcia, planuję wpisy na fb, płacę rachunki, zamawiam kurierów, pobieram grafiki do przeglądów, czasem robię zakupy on-line, wykonuję ważne telefony, ewentualnie jeśli mam w planach sesję w domu, biorąc pod uwagę, że „sezon na dobre zdjęcia w domu wychodzą do godziny 13-tej uważam za otwarty”, zdjęcia również robię do południa.

Jeśli muszę wyjść, ale nie obliguje mnie godzina, staram się zaplanować obiad troszkę szybciej i wyjść dopiero po obiedzie, bo zazwyczaj czas po powrocie do domu jest już taki „rozbity”… Z kolei w dni, kiedy muszę wyjść z rana, staram się nie planować żadnych większych, zobligowanych czasem czynności (np. wpis na dany dzień), a  najlepiej planować takie wyjścia w dni, kiedy mam mniej napięty grafik.

Jadłospis na tydzień, lista zakupów, zakupy raz w tygodniu – to mnie ratuje na co dzień, bo nie myślę o tym „co dziś na obiad” ani co muszę dokupić, tylko rano zerkam w rozpiskę, a po południu odpowiednio wcześniej wstaję od komputera, żeby przygotować obiad o w miarę normalnej porze. Poza tym – mnie osobiście zakupy spożywcze doprowadzają do szału, bo pochłaniają większość budżetu, a nie sprawiają żadnej przyjemności i tylko czas marnuję, tak więc ograniczenie ich do ilości 1 w tygodniu bardzo mi odpowiada.

Niczym niezakłócony czas dla dziecka – ostatnio Flow Mummy napisała o tym fajny tekst, polecam zajrzyjcie TUTAJ. Warto jest np. po obiedzie znaleźć czas na wspólny spacer czy zabawę. Każde dziecko potrzebuje czasu i przede wszystkim uwagi, niczym nie zakłóconej i choć sama walczę ze sobą, bo ja z natury nie lubię czegoś takiego jak „zabawa z dzieckiem”, nudzi mnie to strasznie i o ile mogłabym wciąż czytać jej książki, rozmawiać, spacerować i opowiadać o świecie, nawet na zakupy lubię chodzić w towarzystwie trzylatki, tak godzina z klockami na podłodze to dla mnie masakra… Jednak mimo wszystko się staram i staram się być tylko dla niej, bez smartfona, nie tylko przy wieczornej bajce i usypianiu, ale też w ciągu dnia.

Na koniec perełka tego wpisu – tak w nagrodę, że przebrnęłaś.

Mądry multitasking, czyli im więcej rzeczy „się robi” w międzyczasie, tym lepiej dla Ciebie. Nie do końca wiem, jak wytłumaczyć Ci to w formie jakiejkolwiek definicji , więc opowiem na przykładach, jak to wygląda u mnie w praktyce.

  • Nim usiądę do komputera, pakuję i wstawiam zmywarkę i pralkę. – > W czasie, gdy ja pracuję pranie SIĘ pierze, a naczynia SIĘ myją.
  • Gdy Wiki bawi się podczas kąpieli, ja korzystając, że już jestem w łazience, segreguję/zdejmuję/wieszam pranie, przecieram sanitariaty, wyrzucam puste opakowania po kosmetykach, myję lustro itp. Najczęściej mając na twarzy nałożony peeling enzymatyczny albo maseczkę …albo hennę na brwiach ; )
  • Jeśli idę do kuchni zrobić sobie herbatę to podczas czekania aż zagotuje się woda wstawiam stojące w zlewie naczynia do zmywarki, wietrzę kuchnię, robię szybki przegląd lodówki albo coś do zjedzenia.
  • Gdy przygotowuję na obiad coś, co wymaga np. duszenia lub innej czynności trwającej jakiś czas, podczas którego fizycznie nic nie muszę robić, robię jakieś szybkie ciasto i/lub pakuję już ubrudzone rzeczy do zmywarki, ogarniam kuchnię. Gdy ROBI SIĘ obiad – robię ciasto, gdy PIECZE SIĘ ciasto, jemy obiad ; )

Czujesz o co chodzi? Mam nadzieję, że uda Ci się to wdrożyć w życie, bo to jest mega ułatwienie. Koniecznie podziel się ze mną swoimi sposobami na ogarniane rzeczywistości, zwłaszcza jeśli posiadasz dzieci w ilości więcej niż 1, bo boję się, że po nowym roku cały mój wypracowany system jednak się rozsypie…


bluza i spodnie Wiki – Little Gold King

Zdjęcia #SonyA77

Żyj mądrze!

blog parentingowy, blog moda dziecięca, moda dla dzieci, moda dziecięca

Smart Beauty czas START! Czyli nad czym pracowałam w ostatnich miesiącach…

Dziś chcę Ci opowiedzieć o projekcie, nad którym „na backstage’u” pracuję właściwie już od września i czasem co nie co przemyciłam o nim na Instagramie. O projekcie bardzo dla mnie ważnym i stanowiącym ważną część smart life’u. Ten pomysł chodził mi po głowie od dawna, próbowałam kiedyś nawet liznąć tematu na blogu, ale nie była […]

8 komentarzy
Boże Narodzenie, święta, dłoń, stop

Jak zorganizować Święta Bożego Narodzenia, działając SMART ?

Jak zorganizować Święta Bożego Narodzenia, żeby nie zwariować? Jak to wszystko ogarnąć, żeby w Wigilię już tylko świętować z bliskimi i celebrować ten czas? Jeśli jak ja jesteś mamą, zapewne masz w grudniu wizję załatwienia pierdyliarda spraw – świąteczny jadłospis, kreacje, dekoracje, prezenty mikołajkowe i na gwiazdkę, kalendarz adwentowy. Do tego wszystkiego grudzień to taki […]

3 komentarze
Dziecko, zabawa w piasku, oszczędzanie

Najlepsze dla dziecka? Poznaj mądre podejście, które przy okazji pozwoli Ci zaoszczędzić 200 zł!

9 miesięcy nosisz pod sercem, a potem niezmiennie i na zawsze chcesz dla niego tego co najlepsze. Każda z nas tak ma, że uchyliłaby swojemu dziecku nieba. Stanęłybyśmy na rzęsach, żeby nasze dzieci były zawsze szczęśliwe i miały wszystko, czego im potrzeba do szczęścia, zdrowia i radości. Czyż nie? Dużo ostatnio rozmawiamy o świadomym życiu, […]

7 komentarzy
Dobra mama, mama z dziećmi

Dobra mama i jej 9 zasad, które ułatwią Ci życie z dziećmi

Jak to robię, że pijam gorącą herbatę, moich posiłków nie stanowi dojadanie resztek po dzieciach i do łazienki ZAWSZE chodzę bez dzieci? Zdradzę Ci moje sposoby, które sprawiają, że da się być z dziećmi na okrągło jako dobra mama, nie podrzucać do dziadków czy cioć, do tego pracować w domu i nie zwariować.  Poprzedni tydzień z […]

16 komentarzy

Aktualnie u nas na topie

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close