11 sprawdzonych tricków, jak mądrze spakować walizkę na wakacje

Bądźmy w kontakcie

Lato już właściwie do nas zagościło, więc przed wszystkimi wyjazdy, wakacje i… pakowanie! Jako, że w tym temacie jestem ekspertem, bo podróżowanie z całą ekipą pociągami nauczyło mnie kompaktowego pakowania na poziomie mistrzowskim, dziś mam dla Was w jednym wpisie wszystkie moje sprawdzone patenty i triki!

Jak sprawnie spakować walizkę na wyjazd?

1. Sprawdź pogodę, rozpisz aktywności oraz miejsca noclegu i przeanalizuj to.

Będzie ciepło, czy chłodno? Słonecznie czy deszczowo? Jedziesz chodzić po górach, czy w planach masz bal charytatywny? Nocujesz gdzieś daleko ” w dziczy” czy np. u rodziny lub w hotelu w dużym mieście?
To wszystko ma wpływ na to, jaką garderobę powinnaś brać pod uwagę dla całej rodziny. Na przykładzie naszego tygodniowego wyjazdu – jechaliśmy do prababci w góry, gdzie zamierzaliśmy raczej aktywnie spędzać czas, ale po 3 dniach jedziemy do Poznania na konferencję. Miało być ciepło, ale chwilami deszczowo. Odpuściłam sobie więc strojne kiecki (mimo błagań Wiki tym razem ;)), a spakowałam wygodne, codzienne stroje w wersji z długimi i krótkimi spodniami. Z racji temperatury zabrałam głównie krótkie rękawy i jedynie 2 rozpinane „narzutki” z długim. W kwestii sukienek postawiłam na te wygodne, bawełniane i elastyczne – zarówno dla siebie jak i dziewczyn. Nocujemy u babci, więc założyłam, że przed wyjazdem do Poznania zrobimy pranie i to pozwoli nam zabrać mniej rzeczy ( takie samo założenie miałabym jeśli w planach byłaby wizyta w jakimś dużym mieście – w takich praktycznie zawsze są pralnie, gdzie za 10-15 zł możemy wyprać i wysuszyć pełną pralkę ubrań w ciągu godziny)

2. Wybierz dwa wiodące kolory/motywy i z nich skomponuj zestawy na wyjazd.

Tu się kłania pojęcie ‚capsule wardrobe’ , które rozwinę bardziej w jednym z kolejnych wpisów, ale na dziś – patrząc na mój przykład – poćwiczcie z dobieraniem garderoby tak, żeby jej elementy wzajemnie się uzupełniały. Na wyjazd spakowałam głównie rzeczy w dwóch kolorach – odcieniach niebieskiego i wspomnianego wyżej pudrowego, brzoskwiniowego różu. Niżej widzicie jak to wygląda.jak-spakować-walizkę

Wyjeżdżalismy na 6 dni, a poza tym, co widzicie na zdjęciach zabrałam tylko bieliznę, piżamki i jeden żółty komplet Zezuzulli, na wypadek, gdyby trafiła nam się iście letnia pogoda i mogłabym zrobić zdjęcia.

Co do ubrań dla dorosłych – brudzimy się dużo mniej niż dzieci, więc spokojnie na jeden „dół” możemy zabrać po prostu 2-3 pasujące góry. Najlepiej też, żeby cała skompletowana garderoba wzajemnie się uzupełniała, bo wtedy mimo, że np. białą koszulkę z napisem „love” spakowaliśmy do jeansowych szortów, to będzie ona pasowała też do czarnej spódnicy i długich jeansów [ pokażę Wam lada dzień moją wyjazdową „capsule wardrobe”]

3. (raczej) nie jedziesz na bezludną wyspę, więc…
… więc odpuść sobie zabieranie całej apteczki na wypadek każdej możliwej choroby, trzech paczek pampersów, 15 słoiczków z obiadkami, kremu na ewentualne odparzenie, poparzenie słoneczne, wysypkę , 15 bluzek na 3 dni, 3 paczek mokrych chusteczek itp. Większość rzeczy jesteś w stanie kupić w ciągu godziny czy dwóch, praktycznie w każdej miejscowości jest apteka czy stacja benzynowa, w każdym większym mieście są sieciówki takie jak Rossmann, Biedronka, H&M w razie potrzeby, a nawet jeśli nie ma, to możesz zrobić zakupy on-line i za 2 dni masz je u siebie.

4. Korzystaj z mądrych rozwiązań i pakuj je ze sobą!

Wszystko, co łączy w sobie więcej niż jedną funkcję jest Twoim wyjazdowym przyjacielem. Prostownicą można też zrobić loki, wózek może być tymczasowym łóżeczkiem dla dziecka, bambusowy otulacz szalikiem na wietrznej plaży, różowa szminka może być różem do policzków, a bronzer delikatnym cieniem. Pod prysznic warto zabrać szampon z odżywką (2w1) i olejek albo balsam pod prysznic, po którym nie trzeba już niczego w siebie wsmarowywać… Podróżując z dzieckiem warto też rozważyć zabranie rzeczy, które na co dzień ułatwiają codzienność w domu – ja zapomniałam zabrać ze sobą Bip Expresso… na tygodniowy wyjazd ! <chlip!>

SMART LIFE TRICK : Wybierając zabawki dla dziecka, bierz te, które zajmują na długo i łączą w sobie różne funkcje – np. klockami Lego można budować, można uczyć się liczenia, kolorów, odciskać je w ciastolinie i uczyć się w ten sposób pisania, można zbudować domek dla figurek itp. My zabieramy też obowiązkowo kilka z hitów, które pokazywałam we wpisie o zabawkach na wyjazd, no i obowiązkowo kredki i kolorowanki.

5. Ogranicz liczbę kosmetyków, Zabieraj próbki i małe opakowania.

Zmniejszenie liczby kosmetyków, z których korzystasz na co dzień w ogóle jest dobrym rozwiązaniem, ale dziś nie o tym, a konkretnie. Żel do twarzy, peeling, maska, krem na noc, na dzień, pod oczy, serum, baza… ? No cóż. Można, ale po co? Na wyjeździe spokojnie wystarczy żel peelingujący i maseczki w saszetkach. Małe opakowania to słowo klucz – ja korzystam najczęściej z takich małych buteleczek do samolotu, z dozownikiem i gotowych maseczek w saszetkach. Buteleczki kupuję w Rossmannie za niecałe 2 zł za sztukę. Mieszczą 100 ml płynu i spokojnie wystarczają na ok. 2 tygodnie. W dodatku dzięki dozownikowi i specjalnej blokadzie nie zastanawiam się wciąż, czy aby na pewno zaraz mi się coś nie rozleje w torebce.
SMART TRICK : Na wyjazdy zazwyczaj przelewam resztki z rozpoczętych już opakowań, w których niewiele zostało. Dzięki temu mniej marnuję 😉

6. Korzystaj z małych torebek w środku walizki

To jest najlepszy sposób, żeby uniknąć bałaganu w środku i w razie potrzeby znalezienia czegoś nie musieć wyrzucać całej zawartości na środku chodnika. Ja używam bawełnianych torebek/woreczków dołączanych do zamówień większości polskich firm dla dzieci – Coodo, La Millou, Jollein itp., ale w ostateczności sprawdzą się i zwykłe reklamówki : )

7. Zabieraj osobną torebkę/reklamówkę na brudne ubrania.

8. Opracuj swój system pakowania.

Musisz się zastanowić, który system jest dla Ciebie wygodniejszy – byle jak najwięcej zmieścić (np. gdy chcesz podróżować samolotem tylko z bagażem podręcznym) , czy też wygodnie mieć dostęp do rzeczy każdego z członków rodziny? Aby najwięcej zmieścić, warto układać albo a) ubrania zwinięte w rulony albo b) porozkładane możliwie na płasko. Mnie jednak prawie zawsze dużo bardziej pasuje opcja podzielenia sobie walizki na cztery części i ułożenie w jednym słupku rzeczy dla jednej osoby.

9. Zaopatrz się w dobrą walizkę

Serio, pomyśl o tym przed wyjazdem. Ja zapomniałam, później okazało się, że nie uwzględniłam zakupu walizki w budżecie i musiałam spakować nas w naszą 6-cio letnią, rozpadającą się, z pękającym zamkiem paskudną walizkę z biedronkowego zestawu.

10. Jaka to porządna walizka?

Ja ustaliłam sobie, że musi spełniać następujące warunki:

  • „twarde”, wodoodporne tworzywo z zewnątrz
  • siatka i suwak w jednej z połówek walizki, a nie tylko pasy do trzymania ubrań
  • czterokołowa, żeby spokojnie mogła sama stać
  • regulowana jedną reką wysokość rączki
  • kauczukowe, niehałasujące kółka
  • mała walizka musi mieć wymiary spełniające wymagania dla bagażu podręcznego w Rynnair i Wizzair (tanich liniach lotniczych)

10. Pakuj osobno bagaż „podręczny” i walizkę.
Zwłaszcza podróżując z dziećmi nie wyobrażam sobie tego, żeby w środku auta nie mieć osobnej torby z najbardziej potrzebnymi rzeczami – jakieś jedzenie, picie, pampersy, chusteczki, kocyk, ewentualnie ubranko na zmianę czy drobne zabawki. To ważny punkt, żeby nie musieć co chwilę robić postoju. Warto o nim pamiętać zwłaszcza, jeśli planujemy podróż autostradą, na której nie można sobie od tak po prostu stanąć. Jechaliśmy ponad 8 godzin, praktycznie ciągiem z dwójką dzieci w wieku 4 lata i 5 miesięcy i takie rozwiązanie pozwoliło mi nie osiwieć ; )

11. Nie pakuj niepotrzebnych rzeczy 

I u rodziny i w większości hoteli dostępne są choćby ręczniki. Podobnie z niektórymi podstawowymi kosmetykami czy suszarką do włosów i żelazkiem. O ile plażowe ręczniki raczej wszędzie trzeba ze sobą zabrać, tak te zwykłe często można sobie odpuścić, a to ogromne odciążenie dla walizki.


To takie główne zasady, którymi my kierujemy się przy pakowaniu. Jak to się sprawdza w praktyce? Ubrania, buty i kosmetyki (plus prostownicę) dla całej czwórki na 6 dni zmieściłam w (badziewnej i niepakownej) średniej walizce. Na upartego weszłyby tam też kocyki, otulacze i podusia. Dodatkowo miałam spakowaną torbę „do wózka” z najpotrzebniejszymi rzeczami, o których pisałam wcześniej i plecak, w którym poza komputerem i aparatem zabraliśmy zabawki Wiktorii i moje gazety + książkę ( pomyślałam, że skoro jest Babcia, to może cudem znajdę chwilę i coś przeczytam ;)). Tym sposobem na weekendowe wyjazdy całą czwórkę pakuję tylko w małą walizkę z bagażu podręcznego + torbę do wózka  i – doprawdy – nie rozumiem robienia z wyjazdu z dziećmi wydarzenia organizacyjnego rangą przypominającą Euro 2016 ; )

Mam nadzieję, że pomogłam Wam usprawnić pakowanie – jeśli tak, będzie mi super miło, jeśli polecicie ten wpis dalej, a tymczasem ja chętnie dowiem się, jakie są Wasze sposoby na uniknięcie wyjazdowego armagedonu? Podzielicie się swoimi złotymi radami? 

Wakacje, wyjazdy…

Targi Kids Time, akredytacje, nowości na rynku gadżetów i akcesoriów dla dzieci

Targi KIDS TIME 2016 – czyli nowości na rynku gadżetów i akcesoriów dla dzieci moim okiem

Gdybyś zapytała mnie w ubiegłą środę, czy jadę na targi Kids Time do Kielc, kazałabym Ci się puknąć w czoło. Co prawda, gdzieś tam mignęło mi na skrzynce zaproszenie na to wydarzenie, ale mądra ja (która to część poczty sprawdza karmiąc Mię nad ranem) uznałam, że nie opłaca mi się kompletnie jechać 500 km w […]

14 komentarzy
Wakacje z dzieckiem, zabawa w kółku

Hotel dla rodziny: na co zwrócić uwagę? | Wakacje z dzieckiem

Przed nami wakacje i jestem pewna, że wiele z Was – tak jak i my – zastanawia się, jak najlepiej zorganizować ten czas, żeby zapewnić rozrywkę zarówno dzieciom jak i odpoczynek nam, rodzicom. Na pewno nie jest to proste zadanie, bo – choćby patrząc na moją trzylatkę – dochodzę do wniosku, że atrakcyjne dla niej […]

6 komentarzy

Aktualnie u nas na topie

  • Olga

    Może i nie jedziemy na bezludną wyspę, ale wolę wziąć pieluchy i chusteczki w zapasie niż potem płakać nad ich ceną w euro 🙂 co do reszty to się zgadzam, fajne porady 🙂

  • Wow 🙂 Napracowałaś się, super przydatny post 🙂

  • Aga Kępa

    Fajne rady, no właśnie a człowiek nie zwraca uwagi na takie rzeczy tylko pakuje jak leci (przynajmniej ja 🙂 bo i to może się przydać i to i jeszcze to, a ja wole wziąć więcej 😉 a potem nic nie mogę znaleźć 😉

  • Super tricki, jutro zaczynam się pakować na tydzień w góry więc wykorzystam 😀 zawsze mam problem z tym, że zabieram niepotrzebnie dużo ciuchów bo „a może się przyda” dlatego znów stoję przed trudnym wyborem, bo tym razem walizka jest mega mała 😀

  • Monika

    Super wpis, bardzo przydatny. W tym roku czekają mnie pierwsze wakacje z dwójką dzieci (5 lat i 9 miesięcy) spakowanie się będzie dla mnie niezłym wyzwaniem, chociaż jak czytałam Twój wpis to nie wygląda to tak bardzo skomplikowanie 😛

    • Nie będzie tak źle 😉 Ja połowę ciuchów z walizki wyjęłam dziś czystych ^^

  • Ja zawsze zwijam rulonik ciuchy i mieści się więcej 😀

  • Julciaa

    Bardzo fajny artykuł! Dużo ciekawych wskazówek. W tym roku pakowanie będzie o wiele łatwiejsze. Teraz tylko muszę się zdecydować gdzie jechać, cały czas przeglądam noclegi na bookapart i jeszcze nic nie wybrałam.

  • salus salus

    Dzięki za fajne podpowiedzi 🙂

  • Nefertari

    Dzięki! Kilka punktów rzeczywiście nieco mnie oświeciło (np. te miejskie pralnie czy kolorystyczne dobieranie rzeczy). Punkt pierwszy – magia! Niby podświadomie tak robię, ale bez wypisania wcześniej – a to faktycznie pomaga uporządkować myśli – ma się wszystko czarno-na-białym i jest większy spokój – można odciążyć głowę, a nie trzymać w niej i tę rozpiskę 😛

    Oooo, muszę sobie sprawić walizkę… Na kółkach… Dzięki za Twoje uwagi, bo zaczynałam zastanawiać się ostatnio, jaka powinna być ta „idealna”, a Twoje słowa były pomocne 🙂 (Zwłaszcza uwaga o wielkości odpowiadającej bagażowi podręcznemu – nie pomyślałabym o tym!)

    Ja dzisiaj pakowałam synka na dwudniowy wyjazd na wieś i w sumie zadowolona jestem z własnych wyborów 😉 Gorzej z mężem, który pozwolił synkowi zabrać osobną torbę na zabawki, do tego kilka książek (niektóre ciężkie) – na nic moja próba wyjaśnienia zasad „mądrego” pakowania się z uwzględnieniem ilości pakunków (mąż wolał mieć mnóstwo osobnych siatek w ręce niż dobrze zapakowaną jedną walizkę :P). Ale nic – oni sami będą musieli zapakować się z powrotem 😛 Kiedy ja będę z nimi jechać, przeszmugluję własne zasady, a co 😛

    Udanego wypoczynku, Kochani!

  • Ola

    Ja zawsze robię listę. Jednak lecąc na wakacje zagranicę jak w tym roku biorę ze sobą cześć lekarstw.

  • Marta Bruska

    Zgadzam się, potwierdzam, podpisuję się obiema rękami 🙂 Wprawę zdobyłam pakując się na kilkutygodniowe wyprawy motocyklowe, gdzie cały bagaż, łącznie z lekami, aparatem czy częściami zamiennymi, namiotem, śpiworami i materacami musiał się zmieścić na jednym motocyklu. Dla dwóch osób 🙂 To dopiero było wyzwanie! Ale zawsze zmieściła się i książka i pamiątki w drodze powrotnej. Czasami podróżował z nami arbuz a czasami kilka butelek wina 😉 Wtedy dopiero człowiek odkrywa, co tak naprawdę jest mu potrzebne do szczęścia.
    Oczywiście, z dziećmi podróżuje się inaczej, potrzeba dużo więcej klamotów typu wózek, rowerek, nocnik itp, ale wiem, że zabieram tylko rzeczy najpotrzebniejsze. To, co mogę kupić na miejscu to kupuję, nie targam ze sobą.

    PS – ja uwielbiam się pakować do toreb z Ikea, tych niebieskich. Pakuję tam ubrania, kocyki itp, wszystko, co miękkie i upycham w samochodzie. Więcej się mieści niż gdybym wzięła sztywną walizkę. Nie podróżowałam pociągiem z dziećmi, to dopiero jest wyzwanie…

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close