Jak dobrać odpowiednie buty dla dziecka?

Bądźmy w kontakcie

Dziś mam dla Was taki tekst, który powstał kilka tygodni temu. Napisany na kolanie, na kartce, w pociagu. Przeczytajcie go proszę w całości, bo warto. Jeśli po przeczytaniu najważnieszymi słowami będą : but, stopa, firma – wróćcie i czytajcie od nowa, aż znajdziecie jego prawdziwe przesłanie. Liczę na to, że wiele z Was znajdzie w tym tekście takie emocje, jakie próbowałam Wam przekazać i które bezczelnie przelewałam na kartki, nim znikną – chwile lubią być ulotne. Liczę, że poczujecie taką siłę, jaką poczułam ja oraz, że uwierzycie, że tak naprawdę najważniejsze w życiu, niewidoczne jest dla oczu…

Buty to jedyna część garderoby , która ma bezpośredni wpływ na zdrowie przez lata – rzekomo, wszyscy to wiemy.

Dlaczego w takim razie tylko ok.  2% dzieci rodzi się z wadami stów, a aż ponad   50 % dorosłych osób w 50 roku życia ma problemy z układem kostnym ?

Czy Ty, droga Mamo, wiesz, że płaskostopie, które podejrzewasz u swojego dziecka to zapewne  poduszka tłuszczowa, w którą natura wyposażyła małe stópki do +/- 4 roku życia?

Czy wiesz, jak dobrać buty dla dziecka? Czy wiesz, że odpowiedni dobór obuwia wpływa nie tylko na układ kostny dziecka, ale także od niego zależy, czy mózg Twojego dziecka będzie odbierał ruch jako przyjemność, czy konieczny obowiązek? Wpływa on bowiem pośrednio na tworzenie się konkretnego rozwoju synaps w główce dziecka, które dopiero zaczyna chodzić. Myślisz, że miękka (nie mylić z elastyczna!) podeszwa jest dobra dla malca stawiającego pierwsze kroki?  To spróbuj nauczyć się chodzić na trampolinie!

A może zdajesz sobie sprawę z tego, że przewlekłe bóle głowy mogą być efektem noszenia zbyt dużych butów, a konkretnie nieświadomego przytrzymywania ich palcami od stóp?

Ja też do niedawna nie wiedziałam tych wszystkich rzeczy…


16 maja 2014r. Dzień, w którym odzyskałam wiarę w ludzi, ale też w swoje możliwości i marzenia. Dzień, który w mojej głowie kreował się z goła odmiennie, a w rzeczywistości przeszedł moje najśmielsze oczekiwania .
Ludowa 28a, Częstochowa. Mała manufaktura, której wytworami zachwyca się cały świat. Manufaktura, której twórca przywrócił mi wiarę w ludzi i marzenia. Czy każda firma to tylko firma?  Kto przy ponurym, deszczowym, zimnym piątku  powita Cię w siedzibie swojej firmy z uśmiechem na ustach o godzinie 7.30 i na dzień dobry poczęstuje dużym kubkiem gorącej herbaty?  Czy są w dzisiejszym świecie ludzie, dla których pasja jest ważniejsza niż zyski?

Właśnie w ten deszczowy piątek przekonałam się, że są.

Nigdy nie widziałam ludzi tak zaangażowanych w swoją pracę, tak zafascynowanych tematyką, którą się zajmują. Czy można przez ponad 3 godziny z pełnym zaangażowaniem opowiadać o butach i dziecięcych stópkach i doprowadzić do tego, że słuchacz chce więcej, bo wciąż ma wrażenie, że dowiedział się jeszcze za mało ?

Właściwie aż trudno było mi uwierzyć, że naprawdę można porzucić właściwie dość dochodowy biznes w imię zamiłowania do jakości i precyzji.  A tak było – importowane obuwie przestało spełniać standardy, buciki zlecone do produkcji polskim fabrykom również nie dosięgały wysoko postawionych poprzeczek , dlatego w 1998r. została podjęta decyzja o rozpoczęciu własnej produkcji.

Na samym początku, przy jednym jedynym stanowisku powstawało maksymalnie 12 par bucików w ciągu dnia. Dziś, po 16 latach firma jest w stanie wyprodukować 120 000 par bucików rocznie… i zaspokoić tylko 25 % zamówień. Zapytałam – ale jak to?

No przecież właściwie każdy właściciel z manufaktury zrobiłby fabrykę i czerpał zyski z realizacji czterokrotnie większych zamówień… Na co usłyszałam, że nie ma maszyny, która zrobi but tak doskonały, więc zautomatyzowanie produkcji nie wchodzi w grę. W zespole są tylko 32 osoby – osoby, które są w pełni zaangażowane w swoją pracę. Nauczyły się wykonywać swoją pracę na 101% swoich możliwości . Rozumieją co, dla kogo i po co robią i wkładają w to serce. Produkcja będzie rozwijała się powoli, z czasem jak do zespołu będą dołączały kolejne osoby, dla których ważne będą te wszystkie priorytety, co dla założycieli firmy.  Takie, które będą chciały nauczyć się być perfekcyjne i najlepsze w tym co robią, bo priorytetem jest jakość, nie zysk.

Każda para bucików produkowana jest ręcznie. W Emelach nie ma podnoska i innych usztywnień, które sprawiają, że but jest prosty, wraca do swojego kształtu. Tu  za odpowiednią formę odpowiada fakt, że każda para leżakuje od 6 do 36 godzin na kopytach, ponieważ skóra ma zapamiętać kształt, do którego but będzie powracał za każdym razem po zgięciu.

Wszystkie zrobione są ze skór garbowanych roślinnie, prawdziwie oddychających, najlepszych z najlepszych. Tylko te buty robione są na specjalnych kopytach, robionych na zamówienie, opracowanych na podstawie badań tysięcy dziecięcych stópek. Tylko te buty robione są na kopytach, które się nie łamią, ponieważ buciki tak długo leżakują, aż but nabierze odpowiedniego kształtu i kopyto (domyślnie stopa dziecka) wsunie się do niego i wysunie bez łamania.

Są sztywne zapiętki, które jednocześnie są tak elastycznie, że idealnie dopasowują się do stopy dziecka, bo w tym tkwi cały sekret, że to but trzeba dopasować do stopy, nie stopę do buta . W Emelowych roczkach jest też specjalna wkładka, która pod wpływem naturalnie rozłożonego nacisku dopasowuje się odpowiednio do stopy dziecka, nie jest na siłę profilowana, bo ZDROWEJ STOPIE TO NIE POTRZEBNE.

Dla mnie, jako mamy, jedną z najistotniejszych rzeczy w Emelowych Roczkach jest podeszwa, idealnie cienka i współpracująca ze stopą.
DSC01558

DSC01599

DSC01596

DSC01595

DSC01592

DSC01588

DSC01586

DSC01583

DSC01559

page
Zdradzę Wam taką ciekawostkę od nas z domu, z życia wziętą. Wiktoria wielbi bieganie boso, na skarpetkach i w Conversach (trampki to zdecydowanie jej ulubione buty na każdą okazję).Przerabialiśmy buty przeróżnych firm – Converse, Reebok, Jordan, Zara, H&M, Elefanten, Ugg, Lasocki, Emel, Mrugała… Prawie nigdy nie nosiła bucików typowo mocno profilowanych, bo jej stópce to zwyczajnie przeszkadza . Gdy dotarły do nas Emelowe balerinki podnosiła płacz nie z tej ziemi i wciąż chciała je zdjąć, bo twierdziła, że coś ją uwiera. Przekupiłam dziecko lodami, wyszła w nich ze mną na spacer raz i problem zniknął. Wiecie co się stało ? Pianka, która początkowo udaje wyprofilowaną dopasowała się do odcisku stópki Wiki i dziś moje dziecko biega w tych butach jak na boso.

Pomyślcie, jak bardzo trzeba być  nastawionym na najwyższą jakość, żeby ponosząc ogromne koszta, zmienić cały system produkcji tylko dlatego, że coś w bucikach powinno być umiejscowione o 1 MILIMETR dalej, żeby było na pewno idealnie dla stópki dziecka?

No jak ? „Przecież to takie oczywiste – w bucikach dziecięcych każdy milimetr ma znaczenie… „ Nie wiem, czy w życiu spotkam jeszcze właściciela jakiejkolwiek firmy, który powie mi, że jeden milimetr ma tak ogromne znaczenie, żeby ponieść koszty zmiany połowy DOBREJ produkcji, by zamienić ją w doskonałą. Nie sądzę.

Pokażcie mi innego właściciela firmy, który w swoim biurze ma kartonik, a w nim wszystkie reklamacje (kilka) z 16 lat. Każdą analizował osobiście i ulepszał produkcję. Pokażcie mi właściciela firmy obuwniczej, który siedzi i analizuje wkładkę z buta, z którego korzystało dziecko –analizuje rozkład nacisku, dopasowanie itd. Pokażcie mi właściciela konkretnej firmy obuwniczej, który robi reklamę nie po to, żeby Klienci kupowali jego buty, ale po to, by edukować społeczeństwo, jak ważny jest dobór odpowiedniego dla dziecka obuwia, bez względu na to, czy ostatecznie wybierzecie buty Emel czy innej firmy. Tak naprawdę nie marka jest ważna, a świadomość.

Dlaczego właściwie piszę Wam to wszystko? Mogłabym przecież napisać o samym powstawaniu bucików, podać suche fakty, wymienić ogrom nagród, jakie firma Emel zdobyła jako uznanie dla tego, co i jak robią   ( pooglądajcie sobie te wyróżnienia TU i TU, bo jest ich cała masa) . Mogłabym wymienić Wam kilkanaście europejskich ale też tak odległych jak np. Nowa Kaledonia krajów, do których Emele są eksportowane. Mogłabym przekonać Was jak bardzo są wartościowe, mówiąc ,że gdy kupcy z londyńskiego Harrodsa zamówili je, by sprzedawać po ponad 100 funtów (ponad 500 zł) za parę, rozeszły się jak świeże bułeczki.

Ja chciałabym jednak, żebyście zrozumieli TAK NAPRAWDĘ dlaczego Emelowe buciki są doskonałe, tak jak ja zrozumiałam to dopiero podczas wizyty w ich siedzibie i po rozmowie z Panem Cezarym.

Wierzcie mi, byłam w takim szoku i pod takich wrażeniem zaangażowania, że nie mogłam sobie poukładać tego w głowie. Podczas powrotu do domu zapisałam na kartce swoje myśli, żeby te emocje nie uciekły tak po prostu w przestrzeń.

„Wciąż nie mogę dojść do siebie po ogromie pozytywnych zaskoczeń , jakie mnie dziś spotkały. Nie wierzyłam, że są jeszcze gdzieś w dzisiejszym świecie tacy ludzie, takie firmy. Dzisiejszy dzień, poza ogromem informacji, które chcę Wam przekazać , przyniósł też masę emocji, którymi chcę się z Wami podzielić. Dziś odzyskałam wiarę w ludzi, ale też w swoje możliwości i znów poczułam przypływ energii, by walczyć o swoje marzenia, o te drobne szczegóły dnia codziennego, które sprawią, że będę naprawdę szczęśliwa. Zapewne, gdy to przeczytacie będzie już po weekendzie, podczas którego odważnie spełniałam swoje marzenia w stolicy, w doborowym towarzystwie osób, które od dawna chciałam poznać i po kolejnym weekendzie, kiedy wraz z córką odkrywałam Kraków i  znów poznawałam wspaniałych ludzi. Dziś już zamykam oczy, zjem Kinder Bueno i przez najbliższe 5 godzin podróży będę rozkoszować się faktem, że powróciła dawna ja. Ja, którą znałam, kochałam z którą dobrze mi było tak zwyczajnie na co dzień „. <

Mam to szczęście, że na swojej drodze spotykam takich ludzi , że jak już podejmę się współpracy, to jestem pod takim wrażeniem tego co i jak robią, że wszystkie moje słowa płyną prosto z serca i przepełnione są emocjami.

Dla mnie Emel to nie firma, dla mnie to ludzie, emocje, jakość i kwintesencja szczęścia. Idealne połączenie jakości, posiadania, idei, rozsądku i umiejętności docenienia chwili.

Na koniec  pokażę Wam jeszcze kilka smaczków na te lato i przyszły sezon. Cieszę się, że wreszcie jakość zaczyna iść w parze z niebanalnym designem. Dzięki Emelowi pokochałam srebrne i złote buty.  I love it <3 !

DSC01572

DSC01576

DSC01606

DSC01579

DSC01574

DSC01566

DSC01567

jak dobrać buty dla dziecka, dobieranie butów, Wikilistka, Emel

jak dobrać buty dla dziecka, dobieranie butów, Wikilistka, Emel

jak dobrać buty dla dziecka, dobieranie butów, Wikilistka, Emel
Zdjęcia wykonane aparatem SONY A58 | wpis powstał we współpracy z marką Emel

Jak ubierać dziecko?

jak ubrać dziecko zimą, poradnik, moda dziecięca, moda dla dzieci

Kurtki dziecięce, buty, czapki, szaliki na zimę? KOMPLETNY PORADNIK

Nie chcesz, żeby Twoje dziecko zmarzło na zimowym spacerze, prawda? Na pewno o to dbasz, ale czy robisz to wystarczająco dobrze? Czy jesteś pewna, że nie można lepiej? Czym kierujesz się przy wyborze zimowych butów dla malucha? Czy wybierasz odpowiednie kurtki dziecięce? Co jest najważniejsze: wygląd, wygoda, cena czy jednak skład? Dzisiejszy wpis jest odpowiedzią […]

16 komentarzy
zarządzanie garderobą

Co robić, by ubierać dzieci za 0 zł ? | Zarządzanie garderobą #1

Świadome życie to nie tylko mądre kupowanie, ale i rozsądne zarządzanie tym, co już posiadamy. Choć nie będę Cię tu przekonywać do minimalizmu (gdy zaliczysz kilka przeprowadzek w krótkim czasie, sama zrozumiesz, że lepiej mieć mniej rzeczy ;)), to mam kilka patentów, które pozwalają mi tak planować garderobę dziewczyn ( w przypadku Wiki ten system […]

18 komentarzy
Ubranka dla noworodka, chłopiec, dziewczynka - pastelowe kolory i zdecydowane niebieskie bądź białe

Jakie ubranka dla noworodka na pierwsze miesiące? | Projekt Wyprawka #6

Maleńkie ubranka dla noworodka to chyba ta część wyprawki dla noworodka, na punkcie którego każda przyszła mama najbardziej szaleje. Na pewno to znasz – chodzisz po sklepie i rozczulasz się na widok tych maleńkich bucików, skarpetek, pajacyków i kombinezonów. O mikroskopijnych rozmiarach ogrodniczkach czy sukienkach nawet nie wspomnę! Jak jednak mądrze wybrać te rzeczy na […]

5 komentarzy

Jak ubrać dziecko jesienią i zimą? KOMPLEKSOWY PORADNIK O JESIENNEJ, DZIECIĘCEJ GARDEROBIE

Jak ubrać dziecko jesienią i zimą? Na co zwrócić uwagę wybierając ubranka dla naszych pociech na jesień i zimę? Jak się przygotować do zakupów, na co zwracać uwagę i czego unikać przy kompletowaniu jesienno-zimowej garderoby? Podzielę się z Wami swoją wiedzą, a w zamian będę wdzięczna, jeśli podacie ten wpis dalej – wystarczy kliknąć ikonkę „f” z […]

17 komentarzy

Moje wybory na wiosnę

  • Anonymous

    My Emele mamy co sezon już od 3 lat. Są to buciki tak cudowne, że jak kupiłam pierwsze Roczki dla mojej córki to zamarzyłam takie dla siebie: lekkie, mięciutka skórka, idealne. Znalazłam jeden minus: Roczki są tak urocze, że mogłyby być w większych rozmiarach, chodzi o fason, bo te w rozmiarze 25/26 i więcej nie mają już takiego uroku. Pozdrawiam.

  • Anonymous

    Od dawna zaglądam tu do Was, ale pierwszy raz komentuje. Cieszy mnie to, że nie zrezygnowałaś z prowadzenia bloga, bo idzie Ci coraz lepiej. Troszeczkę Ci zazdroszczę, że masz możliwość spędzania dużej ilości czasu z córeczką i do tego spełniać się „zawodowo”.
    Jeżeli chodzi o buciki to nie spotkałam się z Emel-ami, moje dzieciaczki (2 i 5 lat) noszą Bartka i jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Trzewiki w serducha i gwiazdki są świetne!
    pozdrawiam
    Ania

    ps. może ktoś jest zainteresowany zakupem ubranek po moich dzieciach, zachęcam do zapoznania się – możliwość wysyłki http://www.rzeszowiak.pl/sprzedam-bezowe-sandalki-bartek-jak-na-zdjeciach-rozmiar-5229659

  • Te z gwiazdkami super, chcemy takie! 🙂

© Wikilistka 2016
Kreativ Media