Jak zrobić dobry plan działania? | #3 Gruntowne Życiowe Porządki

Bądźmy w kontakcie

Pamiętasz jak pisałam Ci całkiem niedawno, że podstawą, od której musisz zacząć, chcąc zrobić gruntowne życiowe porządki jest zrobienie listy rzeczy, które Ci w życiu choćby w najmniejszym stopniu nie odpowiadają? Dziś to właśnie z tą listą będziemy pracować, żeby stworzyć PLAN.

Nie pomijaj tego punktu, bo – uwierz mi – sprzątanie w życiu to coś dużo więcej niż ogarnięcie jednej szuflady w kuchni i bez planu łatwo się pogubić i jeszcze bardziej zagmatwać sytuację, a przecież to ostatnie, czego byś chciała, prawda?

Zastanawiasz się pewnie jak stworzyć ten plan? Jak to ogarnąć? Nie wiem, czy to jest jedyna i idealna recepta, ale to sposób, który pomógł mnie, więc może sprawdzi się i u Ciebie


ODPUŚĆ SOBIE NIEREALNE

Pamiętaj, że miałaś wypisać WSZYSTKO, co Ci nie pasuje. Obstawiam więc, że kilka rzeczy wręcz niemożliwych do zmiany też się znalazło. Nie, nie zmniejszysz chirurgicznie stopy do rozmiaru 36, nie powiększysz oczu, nie będziesz mieć nagle metra siedemdziesiąt pięć, jeśli teraz masz 160 cm ” w kapeluszu i na łyżwach” jak lubi mawiać mój Tata 😉 Jeśli Twoja finansowa poduszka bezpieczeństwa oscyluje w okolicach zera to pewnie bez wygranej w totka nie polecisz też w tym roku na Hawaje ani nie zbudujesz willi z basenem. Jeśli dzieci mają kilka lat to cisza i ciągły porządek w domu też są raczej w sferze marzeń.

Tego typu rzeczy z listy skreśl i po prostu odpuść. Skup się na tym, co realnie możesz zmienić.

OKREŚL PRIORYTETY

Jak już pozbędziesz się rzeczy, na które nie warto tracić energii, zerknij na listę raz jeszcze i zastanów się, które sprawy/rzeczy najbardziej Ci przeszkadzają TU I TERAZ. Co najmocniej Cię drażni, przeszkadza, wpływa na Twoje samopoczucie i efektywność?

Na pewno zauważysz, że punkty z listy łączą się w konkretne aspekty życia – relacje z partnerem, własne poczucie kobiecości, nadmiar i niedopasowanie posiadanych przedmiotów do potrzeb, relacje z dziećmi, rodziną, pracodawcą albo poczucie panowania nad własnym życiem – choćby nad silną wolą przy dietach czy brak ogarnięcia domowych finansów. To oczywiście tylko przykłady, ale podaję je, żeby łatwiej było Ci analizować Twój własny plan.

Masz już?

Zakreśl je na jakiś odpowiedni kolor i uszereguj od najważniejszego, bo to są sprawy, którymi zajmiesz się w pierwszej kolejności.


ZNAJDŹ KROK, OD KTÓREGO MOŻESZ ZACZĄĆ TERAZ

Wiesz, ja bardzo chcę mieć własne cztery kąty, domek konkretnie, a w obecnej sytuacji (jeśli pominiemy ewentualną wygraną w totka) jeszcze do niedawna wydawało mi się to bardziej nierealne niż lot w kosmos. Serio, bo wiesz – lot w kosmos byłby nowinką i kto wie, czy by tego nie chcieli reklamować w blogosferze, a jak w blogosferze, to przecież, że w parentingach, bo kto chce częściej bilet na księżyc niż Matki, no nie ;)? Może więc by dawali w barterze 😀 Bardziej to prawdopodobne niż to, że domy nam zaczną dawać w ramach współpracy – szczerze nie sądzę, bo to już towar dość powszedni przecież ;). Kończąc żarty i wracając do rzeczywistości i naszego planowania – zawsze można drążąc dojść do takiego punktu realizacji danego celu, którym możemy zająć się już teraz. Serio.


Pomyśl, jeśli tak jak ja, chcesz mieć ten dom, to musisz przede wszystkim ogarnąć się finansowo – na przykład przeczytać sensowną książkę, zaraz Ci jedną polecę, ale nie o tym teraz. Przydadzą się oszczędności – możesz zadzwonić do sieci, z której masz kablówkę i internet i ponegocjować cenę? Możesz, prawda? A to tylko pierwszy przykład, który przyszedł mi na myśl.

Lepiej płatna albo dodatkowa praca też się przyda. Możesz przejrzeć ogłoszenia na olx czy pracuj.pl ? Możesz , prawda?

Wspomniałam o książce – przeczytałam w na przełomie grudnia i stycznia książkę Michała Szafrańskiego „Finansowy Ninja” i uważam, że to jest książka, którą OBOWIĄZKOWO powinna przeczytać każda osoba chcąca żyć świadomie. Serio! Polecam ją ostatnio każdemu, notorycznie 😉 Jest warta absolutnie każdej złotówki, a jak zaczniesz wprowadzać w życie porady (wbrew pozorom nie tylko finansowe!) to spokojnie zwróci Ci się w mniej niż miesiąc. PS. Nie szukajcie jej w Empikach i innych księgarniach, bo Michał wydał ją sam i jest dostępna tylko na stronie finansowyninja.pl 

Nie wiem jak Ty, ale ja chcę schudnąć. Całe 12 kilo. I mimo, że nie mam dziś kasy na karnet na siłownię, to mogę sobie odpalić jakiś trening na YouTubie i poćwiczyć w domu. Skoro czytasz ten wpis, to Ty też możesz, no nie? Możemy też dziś nie zjeść tego wieczornego wafelka, right?

Jeśli chcesz poprawić relacje, to musisz przede wszystkim wiedzieć, co chcesz zmienić. Porozmawiać tak z marszu o czymś ważnym czasami jest trudno, więc może na początek napisz list, którego nie wyślesz? Taki, w którym zawrzesz sens tego, co chcesz przekazać?

DELEGUJ

Wróć do planu złożonego z kroków, które trzeba wykonać, żeby coś zmienić i zastanów się, czy każdy z tych punktów musisz wykonać osobiście? Może masz młodsze rodzeństwo, które chętnie za jakieś drobne pieniądze powystawia niepotrzebne Ci przedmioty na aukcje czy olx? Może mama może zabrać dzieci na spacer, żebyś mogła w spokoju przejrzeć dokumenty albo posprzątać szafki? Może mąż może wysłać na poczcie te wszystkie zaległe listy, które musisz/chcesz napisać?

W ogóle mam nadzieję, że nie muszę Ci przypominać o tym, że jeśli są na tej liście sprawy, które dotyczą nie tylko Ciebie, to powinnaś je przedyskutować np. z partnerem czy dziećmi, prawda?

I nie. Nie powinnaś z nich rezygnować, tylko uważam, że żeby stworzyć coś wartościowego to trzeba się zaangażować wspólnie, rozumieć i szanować swoje potrzeby.

DZIAŁAJ, ZACZNIJ TERAZ

Pamiętasz krok trzeci? Był bardzo ważny. Punkty, od których możesz zacząć już teraz są po to, żeby nie czekać. Zrobisz to, odhaczysz na liście i poczujesz, że JUŻ COŚ CI SIĘ UDAŁO. Uwierz, że to ma wielką moc i daje siłę, by później zmierzyć się z trudniejszymi i mozolniejszymi zadaniami.

Wiesz, że nie będzie łatwo, prawda?

Mam nadzieję, że wiesz też, że będzie warto. A także, ze znalazłaś i spisałaś swoje DLACZEGO, które pomoże Ci wytrwać w momentach zwątpienia.

To jak? Od czego zaczniesz? I kiedy? DAJ ZNAĆ! 

Moje wybory na wiosnę

  • Monia

    Bardzo fajny wpis Monia! Dzięki! Mam nadzieje, ze uda mi się efektywnie spędzić ten weekend i zrobić rzeczy, które przybliża mnie do realizacji moich celów 🙂 dobrze, ze przeczytałam go zaraz po obudzeniu, czuje od razu większego kopa motywacyjnego, żeby wstać 😀 Dobrego weekendu dla Was:)

  • Marta Rusek-Cabaj

    Muszę chyba zrobić taką listę… Bo jak coś się zapisze, to to nie jest już jakieś takie „wydaje mi się”, ale konkret…

  • Nie ma co dużo myśleć po prostu – trzeba dzialac!

  • Monika Banasiak

    Hmmm łatwo nie bedzie – napewno. Ale warto spróbować 😊

    • Bardzo warto! Ja zaczęłam mniej więcej od stycznia i już teraz widzę ogromne efekty!

© Wikilistka 2016
Kreativ Media