Jak często inwestujecie swój czas w czytanie dzieciom?

Bądźmy w kontakcie

Czytanie dzieciom bajek to jedna z najlepszych inwestycji w ich rozwój. Inwestycja najcenniejszej waluty dzisiejszego świata – czasu – zastanów się, czy jesteś na nią gotów? Czy potrafisz inwestować 30 minut dziennie dla swojego dziecka?

Na facebook’owym wall’u mignęły mi niedawno wyniki jakiejś ogólnopolskiej ankiety. Tylko ok. 40 % osób przeczytało w ciągu ostatniego roku jakąś książkę, a niespełna 58 % osób przeczytało jakikolwiek tekst dłuższy niż 3 strony…. To jest PRZE-RA-ŻA-JĄ-CE! 4 na 10 osób nie przeczytało w ciągu roku 3 stron ciągiem, wyobrażacie to sobie? Kurczę… już samo to, że wpadacie tu, gdy publikuję jakieś przemyślenia stawia Was po tej ‚lepszej’ stronie statystyki ; )

Nie wyobrażam sobie domu bez książek, choć podobno istnieje takich bardzo wiele. W moim życiu książki są obecne od zawsze i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby być inaczej w przypadku mojej córki. Książki towarzyszą jej od pierwszych miesięcy , a mniej więcej od momentu, gdy skończyła rok czytamy praktycznie codziennie. Czytam ja, czyta Tata, a czasami nawet Wiki chodzi po domu i udaje, że potrafi czytać – choć może potrafi, a że na razie tylko z obrazków to jeszcze przecież nieistotne.

Nasza przygoda z czytaniem dziecku trwa już przeszło półtora roku. To dość spory odcinek czasu, więc śmiało można zaobserwować wpływ pewnych regularnych czynności na dziecko… a wpływ jest ogromny.

CZYTANIE DZIECIOM TO NIE TYLKO PROSTE PRZEKAZANIE OPOWIEŚCI.

Dzięki czytaniu w mózgu dziecka w zawrotnym tempie tworzą się niezliczone ilości nowych połączeń nerwowych. Wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach, dziecko wyobrażając sobie fabułę staje się niejako uczestnikiem zdarzeń, a dzięki temu wzbogaca swoje doświadczenie. Wciela się w – niekiedy trudne – sytuacje i zapamiętuje sposób ich rozwiązania. Dzięki czytaniu dziecko uczy się emocji. Nazywa je, potrafi rozpoznać, często też zaczyna odróżniać czy są to te ‚złe’ emocje, nad którymi musi się nauczyć panować , czy też te pozytywne. Poznaje zależności międzyludzkie, uczy się empatii i życia w społeczeństwie. Nie wierzysz? Przecież każda bajka ma jakiś morał, który nie zawsze nawet musi być wyrażony wprost. Dziecko analizuje, ono uczy się dzięki obserwacji, dlatego warto – zarówno swoją postawą, jak i analizując wspólnie z nim postępowanie bohatera bajki – uczyć je prawidłowych wzorców. Poza tym, regularne, przynajmniej półgodzinne czytanie dzieciom oswaja je z językiem literackim. Uczy metafor, porównań, a także używania innych środków stylistycznych, czy choćby – poprawnej konstrukcji zdań. Niesamowicie rozwija zdolności językowe, rozszerza zakres słownictwa i uczy narracji.

JAKIE EFEKTY DAJE REGULARNE CZYTANIE MAŁYM DZIECIOM ?

Analizując przypadek naszej niespełna trzylatki. Nie tylko mówi ona dość płynnie, wyraźnie i bez większego zastanawiania się nad konstrukcją zdań, ale o dziwo składa te zdania całkiem sprawie – czasem tylko myląc końcówki. Rozumie zależność przyczynowo-skutkową i potrafi opowiedzieć na jej temat historię. Pokazuję jej stronę w książce, a ona potrafi mi opowiedzieć – po kolei, pokazując kolejne elementy ilustracji – co mniej więcej się wydarzyło. Dzięki temu potrafi niejako zrelacjonować swój dzień… no i perfekcyjnie potrafi nazywać emocje. W dodatku, naprawdę każdego dnia używa coraz bardziej wysublimowanych słów. Wyjątkowy, uroczy, zakłopotanie – nie są słowami rzucanymi w przestrzeń, a dość logicznie użytymi w zdaniu.

NIE MOŻESZ DAĆ DZIECKU NIC BARDZIEJ WARTOŚCIOWEGO NIŻ SWÓJ CZAS I UWAGĘ

Pomijając nawet cały pozytywny wpływ jaki czytanie dzieciom wywiera na ich rozwój, ma ono także niezwykła wartość emocjonalną. Pozwala budować więź. Magiczną cienką nitkę, która być może za kilkanaście lat będzie właśnie tym jednym elementem, który utrzyma między Tobą a Twoim dzieckiem pozytywne relacje. Nitka, która nie pozwoli dziecku wpaść w złe towarzystwo i ulec jego wpływowi, bo będzie miało poczucie, że najważniejsze osoby, z którymi zawsze można fajnie spędzić czas mieszkają pod tym samym adresem co i ono. Wiem, może jestem naiwna. Może po prostu kilkulatka lubi w ten sposób spędzać czas z rodzicami. Być może, jednak ja wierzę, że moja codzienna inwestycja 30-tu minut zwróci się z nawiązką. Po półtora roku regularnego inwestowania obserwuję prawie same wzrosty i jakoś nie obawiam się krachu na rynku ; )

Więc jak, co przeczytasz dziś swojemu dziecku ?

czytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blogczytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blog czytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blog czytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blog

czytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blog

złota księga disneya wróżki, dzwoneczek, czytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blog

czytanie dzieciom, czytanie dziecku, czytanie dziecku bajek, jak czytam dziecku, co czytać dziecku, jakie bajki czytać, wikilistka, blog

1-czytanie-dziecku-wikilistka

Przy okazji powiem Wam, że od jakiegoś czasu testujemy sobie boską pościel od Lovely, która już od pierwszych zapowiedzi zachwyciła mnie swoim designem. Wiki pokochała ją za większy rozmiar, bo może się zakopać w kołdrze tak, jak miała w zwyczaju to robić w naszym wielkim łóżku, a ja z niecierpliwością czekam, żeby sprawdzić, jak będzie się sprawowała po kilku praniach – nie, o jakość materiału jestem spokojna, jednak to nasza pierwsza przygoda z pościelą z wypełnieniem i jestem ciekawa, czy podczas prania wnętrze się jakoś nie zbije. Zobaczymy, ale póki co, jesteśmy ‚na tak’.

shareblog

Targi Kids Time, akredytacje, nowości na rynku gadżetów i akcesoriów dla dzieci

Targi KIDS TIME 2016 – czyli nowości na rynku gadżetów i akcesoriów dla dzieci moim okiem

Gdybyś zapytała mnie w ubiegłą środę, czy jadę na targi Kids Time do Kielc, kazałabym Ci się puknąć w czoło. Co prawda, gdzieś tam mignęło mi na skrzynce zaproszenie na to wydarzenie, ale mądra ja (która to część poczty sprawdza karmiąc Mię nad ranem) uznałam, że nie opłaca mi się kompletnie jechać 500 km w […]

14 komentarzy

Scoot&Ride czyli hulajnoga dla dziecka i rowerek biegowy w jednym – TESTUJEMY

A jeśli Wam powiem, że istnieje połączenie hulajnogi i rowerka biegowego, który nie jest za niski nawet dla wysokiej trzylatki i w dodatku przy zmianie funkcji nie połamiecie sobie paznokci? 😉  Wiecie już, że Wiki jest fanką jeździdeł wszelakich. Mimo, że drzemie w niej gdzieś mała dama, w pokoju coraz więcej lalek i księżniczek, a […]

6 komentarzy
Zabawki na wyjazd, plecaczek, plecak ze skrzydełkami, motylek

Zabawki dla 3-latki – co zabrać na wakacje?

Jakie zabawki dla 3-latki zabrać na wakacje? Co potrafi zająć dziecko na dłuższą chwilę, a jednocześnie mieści się w niewielkiej nawet torbie i nie kosztuje majątku? Dziś mam dla Was nasze hity. Nadejście jesieni w modzie, to jest to jedyny aspekt mojej radości w temacie kończącego się lata… Bardzo mocno odsuwam od siebie myśl, że koniec wakacji […]

8 komentarzy
Kreatywne zabawy dla dzieci

Kreatywne zabawy dla dzieci – nasze propozycje w akcji ‚Bawię się z Edukatorkiem’

Jak już wspominałam ostatnio na facebooku, Wiki przechodzi aktualnie fazę fascynacji wszelkimi zajęciami, które ogólnie można by określić jako kreatywno-artystyczne. Tak więc dni mijają nam na malowaniu, wycinaniu, naklejaniu, stemplowaniu, lepieniu, układaniu, kolorowaniu, wyklejaniu i tak dalej…  Mimo totalnego bałaganu przy malowaniu farbami i ogólnego rozgardiaszu ( bo moja córka zmienia rodzaj zajęcia co kilka […]

11 komentarzy

Moje wybory na jesień

  • Pingback: Właściwie, to dlaczego niby ma zasypiać sama?!()

  • Nie wyobrażam sobie aby nie czytać. Czytamy nie tylko przed snem. Wieczorem zdarza się, że dziewczynki zasną podczas bajki a ja z ich książeczką idę do swojego pokoju by … dokończyć bajkę 🙂

  • u nas czytanie przed snem to niemal rytuał 🙂
    właśnie jestem na etapie montowania kolejnej półeczki w pokoju synka na książeczki,
    teraz na tapecie mamy Kubusia Puchatka, którego osobiście kocham od zawsze, ale dla 3latka to jeszcze za ciężka lekturka . Ale mamy kilka sprawdzonych bajeczek, do których uwielbiamy wracac, dwie z nich ostatnio zrecenzowałam u siebie na blogu / zapraszam /
    Uroczy pokoik 🙂

  • Mama czytająca

    Ja też czytam mojej córeczce książki, prawie od urodzenia. Teraz ma 4 latka i zawsze wieczorem czytam jej przed kąpielą a jak idzie spać to w łóżku czyta jej tata albo słucha bajek i opowiadań na CD. Oczywiście tradycyjne bajki. Jakieś pół roku temu codziennie czytałyśmy „Plastusiowy pamiętnik” czasami dwa razy dziennie, potem była „Karolcia” a teraz „Wielka księga Muminków” – codziennie to samo hi hi ih. Uwielbiamy czytać, wtedy się przytulamy i jest cudownie!

  • Moi chłopcy uwielbiają słuchać bajek przed zaśnięciem. W trakcie dnia mój młodszy synek wyciąga książkę i zaczyna mi czytać. Przekręca strony i opowiada ulubione bajki z pamięci – Uwielbiam 🙂

  • Uwielbiam czytać książki z moim synkiem. Niestety wciąż trudno o książkę idealną… najlepsze są te z mojego dzieciństwa, wyszukane w piwnicznych czeluściach domu rodzinnego.

  • Aggie S

    Pewnie, że czytam nawet teraz kiedy jestem przeziębiona i ledwo mówię bajki czytanki na dobranoc muszą być.
    Zaraziłam córkę moją miłością do książek. Nawet do biblioteki regularnie chodzimy od roku czasu i córka (4,5 roku ma) sama wypożycza sobie książki. Masz rację czytanie dzieciom niesamowicie je rozwija i buduje wspaniałe więzi.

  • Chyba jedne z najlepszych pozycji to seria Złota Księga Disneya i są jeszcze takie w wydaniu A4,jeśli dobrze pamiętam to z wydaawnictwa Egmont (Mała śpi, więc teraz nie sprawdzę ;)), w czerwonych okładkach. Polecam głównie te, bo one mają masę ślicznych ilustracji obrazujących to, o czym mówi tekst na danej stronie. Z takich typowo do poczytania przed zaśnięciem to akurat Wiki lubi słuchać Alicji w Krainie Czarów i Kłopotów Rodu Pożyczalskich. Podejrzewam też, że świetnie sprawdziłby się Kubuś Puchatek.

  • kasia

    A mnie dobił troche ten post. oczywiscie w 100% sie z nim zgadzam. ale…no poradzcie co zrobic z dzieckiem , które niechce żeby mu czytac?…moja córka lubi książeczki, lubi je ogladac, opowiadac co sie na nich znajduje, dlatego też mam oko czy czeresniowa u nas sie świetnie sprawdzaja…ale jak cche jej poczytac i to cos krotkiego jakis wierszyk, krociótka bajke to po dwóch zdaniach…mamo nie, zamyka ksiazke, odklada bierze inna i zaczyna ogladac, pyta mnie a co to itp…ale nie usiedzi zeby sluchac tekstu:( załamuje mnie to bo zewszad dochodza mnie wiadomosci jak ważne jest żeby dziecku czytac….ja sie staram i nic…przyklad ma, ja moze sama nie siegam po ksiazke codziennie ale mój maz tak, czyta bardzo duzo, ma sporo bilioteczke. córka ma 29 miesiecy. wiec prawie tyle co Wiki. jak patrze na wasze zdjecia to az uwierzyc nie moge, u nas moge pomarzyc o czytaniu zlotej ksiegi disney’a ,za dlugie:(

    • Kasia, a próbowałaś czytać jej przed zaśnięciem? U nas w ciągu dnia to najczęściej też przeglądanie, opowiadanie itd., a czytamy te pół godziny najczęściej przed zaśnięciem. Za nami m.in. Kłopoty Rodu Pożyczalskich, kilka baśni Andersena, połowa Alicji w Krainie Czarów, trochę Tajemniczego Ogrodu no i własnie te wszystkie Złote Księgi Disneya. Od kiedy Wiki miała właśnie mniej więcej roczek, kładłam ją do łóżeczka, prosiłam żeby przytuliła misia i czytałam do snu. Teraz jak już jest starsza to czasami, najczęściej z Tatą, czytają razem jedną jakąś dłuższą bajkę, a potem Wiki po prostu się kładzie i zasypia. Może taki sposób coś pomoże

      • kasia

        Dziękuje, będziemy próbować:)

  • Ja jestem za czytaniem, jak będe miała swoje bede czytać mu na dobranc bajki

  • My czytamy codziennie przed snem, chłopaki mają pół pokoju książek i ciągle dokupujemy nowe. Jak nie mamy pomysłów na zabawę w ciągu dnia to też czytamy, bardzo to lubią. A mnie cieszy, że starszy syn powoli zaczyna sam brać się za czytanie i mam nadzieję, że załapie bakcyla po rodzicach.

    • O, a o tym zapomniałam napisać – mega ważne jest przecież też dawanie przykładu i czytanie przy dzieciach. Dzięki! :*

  • Dorota

    Ja też staram się czytać córce, tylko niestety w moim przypadku strasznie to męczące, bo ona zamiast słuchać zarzuca mnie pytaniami w stylu „Dlaczego babcia czerwonego kapturka jest chora?” Często pytania padają prawie po każdym zdaniu, a jak jej mówie nie pytaj się tylko słuchaj, to mi odpowiada, że ona przecież się nie pyta tylko mówi 😉

© Wikilistka 2016
Kreativ Media
Close